Krzysztof Leski Krzysztof Leski
53
BLOG

PKW: hierarchia kompromitacji

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 36
PKW wciąż pod ostrzałem. Bo zabrakło kart do głosowania, bo zagraniczne lokaly pękały w szwach, a wiele spóźnia się z wynikami. Moim zdaniem to kompromitacje nr 2 i 3, a rozkład winy ustalić trudno. Kandydują: PKW, samorządy i okręgowe komisje wyborcze, MSZ, ambasady i komnsulaty, a w jakimś stopniu względy obiektywne - nagła decyzja o wyborach, skrócona kampania, niespodziewanie wysoka frekwencja.

Rozumiem wściekłość kilkuset osób czekających w niedzielę na dowózkę kart w Warszawie czy Gdańsku, oraz tysięcy stojących w kolejkach zagranicą. Ale wpływ obu afer na wynik wyborów jest żaden lub prawie żaden (na zagranicznych głosach wisi jeszcze jeden mandat pomiędzy PO i PiSem).

Miliony wściekły się gdy PKW przedłużyła o trzy godziny ciszę wyborczą twierdząc, że tak każe ordynacja. Dowodziłem już, że to nieprawda. Dotąd to PKW decydowała, kiedy głosowanie się praktycznie kończy i można ogłaszać prognozy exit poll. We wszystkich wyborach lat minionych, a także w tym roku następowało to, choć trwało jeszcze głosowanie w Ameryce Południowej i na Wyspach Brytyjskich. Głosowanie w kilku obwodach w kraju PKW potraktowała inaczej.

Dziś sędzia Stanisław Zabłocki oświadczył, że PKW zawsze tak intepretowała prawo: co innego wybory w kraju, co innego zagranicą. Jednak żaden przepis ordynacji nie daje podstawy do takiego rozróżnienia. Albo więc PKW dotąd łamała prawo, albo dzisiaj kłamie twierdząc, że musiała przedłużyć ciszę ku oburzeniu milionów Polaków. I w tym tkwi największa kompromitacja PKW w wyborach 2007.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka