Pozornie sprzeczne informacje nie muszą byc sprzeczne. Po wczorajszej wizycie szefa PO u prezydenta większość mediów twierdziła, że Donald Tusk podtrzymał zamiar nominacji Radka Sikorskiego na szefa MSZ, ale część (jak mi tutaj doniesiono, np. interia.pl) wymieniała MON. Otóż sprzeczności nie ma! Różne redakcje niezależnie od siebie dotarły bowiem do różnych, niepełnych części prawdy.
Udało mi się dotrzeć do pełnej wersji. Otóż PO ma dość radykalny plan wprowadzenia nowej instytucji, która zagwarantuje, że nigdy więcej nie będzie już dyplomacji na kolanach. Polityka zagraniczna będzie odtąd twarda, z bronią w ręku. W tym celu ministerstwa spraw zagranicznych i obrony zostaną połączone. Na czele nowego superresortu stanie oczywiście Radek Sikorski.
Tę informację posiadłem sam, najzupełniej off the record, a nawet Unter Drei. Inną mam ze źródła, na które mogę się powołać. To inżynier wozu transmisyjnego TVN24. Prosił o anonimowość, z czym nie ma problemu, bo stacja ma wiele wozów i jeszcze więcej inżynierów. Wg tej informacji Niemcy dają Polsce przykład, jak prowadzić twardą, bezkompromisową politykę wobec Ameryki. Otóż w zeszłym tygodniu do Angeli Merkel zadzwonił George W. Bush.
- Hi, Angela, mamy problemy, możesz mi pomóc?
- Wal, George, przecież jesteśmy Freunde.
- Wiesz, pożary tu straszne, spaliły się dwie fabryki prezerwatyw...
- Co mogę dla Ciebie zrobić, George?
- Mamy braki na rynku. Potrzeba 60 mln sztuk na zaraz...
- Mówisz, masz, George. Jakie?
- 30 cm długości, 6 cm średnicy. Dozgonnie wdzięczny.
Merkel chwyta inny telefon i dzwoni do związku przedsiębiorców.
- Halo, mówi kanclerz Merkel. Potrzebuję 60 mln prezerwatyw na środę.
- Oczywiście, pani kanclerz. Jakich?
- 30 c długości, 6 cm średnicy.
_ Zrobione, pani kanclerz. Jakieś specjalne życzenia?
- Tak. Proszę napisać na nich dużym drukiem: Made in Germany, size S.


Komentarze
Pokaż komentarze (37)