Krzysztof Leski Krzysztof Leski
67
BLOG

Gdzie Gronkiewicz, gdzie Ołdakowski

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 109

Niejedną dyskusję zabił już argument A u was biją Murzynów. Tak też zdaje się być dziś z groźbą wygaszenia mandatu Jana Ołdakowskiego. Wierzący w PO twierdzą, że marszałek Sejmu po prostu stosuje prawo równie stanowczo, jak przed rokiem PiS i jego wojewodowie, gdy próbowali usunąć ze stanowisk samorządowców, którzy nie złożyli w terminie oświadczeń majątkowych. W tym Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Analogia jest wszakże kiepska, by nie rzec: żadna. W sprawie samorządówców ustawa nie pozostawiała cienia wątpliwości: kto oświadczenia nie złożył, tego mandat wygasł. Poczucie niektórych, że przepis ten jest zbyt surowy, miało tylko moralne znaczenie.

W sprawie części obecnych parlamentarzystów Bronisław Komorowski, o czym już pisałem, dokonał ponownej interpretacji znanego już dobrze prawa i niespodziewanie doszedł do wniosków zupełnie różnych niż poprzednicy. Dotychczas nikt publicznie nie głosił, że np. kierowanie publiczną placówką kulturalną (muzeum, teatr) czy społeczne doradzanie jakiemukolwiek organowi władzy kłóci się ze sprawowaniem mandatu posła lub senatora. Stąd oczywista potrzeba ogromnej ostrożności przy zmianie interpretacji - bo w grę wchodzi może nawet pozbawienie praw słusznie nabytych: zainteresowani kandydowali do parlamentu z przekonaniem, że nie będą musieli rzucać pracy.

Wierzącym w PiS przypomnę zaś ponownie, że rzecz dotyczy wszystkich klubów, zaś sen. Barbara Borys-Damięcka (PO), dyrektor teatru "Syrena", była zaskoczona tak jak Ołdakowski. Szkoda, że publicznie nad tym nie szlochała. Wzięła urlop.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (109)

Inne tematy w dziale Polityka