W południe napisałem o biciu piany w Sejmie. Dyskusja pod postem jest takim samym biciem piany, niestety. Wszyscy sądzą, że wiedzą, co to parytet w komisjach. Sorry, wydaje się wam, że wiecie. W rzeczywistości czegoś takiego nie ma.
Nie ma w polskim prawie przepisu nakazującego, by skład komisji sejmowej cokolwiek odzwierciedlał. Nigdzie! Parytet to tylko element niepisanego obyczaju. Nie jest to pojęcie arytmetyczne, lecz czysto polityczne. Po prostu u progu każdej kadencji prezydium Sejmu zasiada i zgodnie ze swym widzimisię większości ustala, ile, kto i gdzie ma miejsc - w komisjach dużych, średnich, małych, oraz szczególnych, jak speckomisja czy komisja etyki. I już! Stosowane wzory pozostają tajemnicą prezydium.
Zwolennicy PiSu twierdzą, że dziś Platforma przegina, za to w poprzedniej kadencjiPiS dotrzymał parytetów. Dotrzymał - po swojemu. Ustawił je nie pod siebie, lecz pod koalicję, zwłaszcza LPR. W każdej komisji miał o 1-3 posłów więcej niż PO, równe sobie kluby SLD i Samoobrony były równo potraktowane (prócz Komisji Europejskiej), a znaczną przewagę koalicji dały takie oto proporcje między bliskimi liczbowo klubami LPR i PSL (po wyborach odpowiednio 34 i 25 posłów, pod koniec - 29 i 27): komisje małe - LPR 2, PSL 1 poseł; średnie - 3:1 (!); duże - 4:2. Jedyną komisją, którą PiS pod względem składu trochę odpuścił, była ta do spraw służb specjalnych.
Po roku, gdy liczebność klubów jęła pływać, Przemysław Gosiewski ogłosił, że parytet oblicza się stosując... metodę d'Hondta. I rzeczywiście w niektórych, ważnych dla PiSu komisjach dziać się zaczęły dziwne rzeczy. Długo by o tym. Nikt wszakże wielkiego larum nie podnosił, bo komisje to komisje, a ustawy uchwala Sejm.
A gdyby d'Hondta zastosować dziś? Oto efekty dla różnej liczebności komisji:
|
Posłów |
PO |
PiS |
LiD |
PSL |
Posłów |
PO |
PiS |
LiD |
PSL |
|
3 |
2 |
1 |
- |
- |
12 |
6 |
5 |
1 |
- |
|
4 |
2 |
2 |
- |
- |
13 |
6 |
5 |
1 |
1 |
|
5 |
3 |
2 |
- |
- |
14 |
7 |
5 |
1 |
1 |
|
6 |
3 |
3 |
- |
- |
15 |
7 |
6 |
1 |
1 |
|
7 |
3 |
3 |
1 |
- |
16 |
7 |
6 |
2 |
1 |
|
8 |
4 |
3 |
1 |
- |
17 |
8 |
6 |
2 |
1 |
|
9 |
5 |
3 |
1 |
- |
18 |
8 |
7 |
2 |
1 |
|
10 |
5 |
4 |
1 |
- |
19 |
9 |
7 |
2 |
1 |
|
11 |
6 |
4 |
1 |
- |
20 |
10 |
7 |
2 |
1 |
Jak widać, niezły absurd. Byłoby śmieszno i straszno, gdyby PO wcieliła teraz w życie zasadę Gosiewskiego. Więc nie mówmy już o parytecie.


Komentarze
Pokaż komentarze (72)