Krzysztof Leski Krzysztof Leski
53
BLOG

Nangar Khel, media, polityka

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 68

Pisać w Salonie coraz trudniej. Komentatorzy wywrócą do góry ogonem każdą Twoją myśl, dopatrzą się najbardziej nieprawdopodobnych aluzji. Pod tym postem na pewno przeczytam, że bronię morderców. Niech tam. Wolę to niż milczenie.

Sąd bez wahania zastosował areszt tymczasowy wobec siódemki z patrolu, który trzy miesiące temu najprawdopodobniej zabił sześcioro Afgańczyków, w tym dzieci. Myślę, że dowody muszą być bardzo mocne, skoro prezes sądu zwołał konferencję prasową. To wielka rzadkość po krótkim, niejawnym posiedzeniu w sprawie porządkowej, na którym zapada jedynie postanowienie, a nie wyrok.

Media, jak zwykle w takich wypadkach, praktycznie wydały już wyrok. Wątpliwości nie mają, bo wszak żołnierze przyznali się do winy. Czyżby?? Co o tym wiemy? Wczoraj prokurator oświadczył, że zołnierze zmienili zeznania. Zrazu twierdzili, że odpowiadali na ostrzał. Potem przyznali, że rzecz działa się kilka godzin po ataku na Polaków, nikt już nie atakował, a oni mimo to ostrzelali wioskę.

Dziś jeden z obrońców sprecyzował - zakładam, że jest w tej mierze dokładniejszy niż prokuratura: żołnierze przyznają, że nie będąc w sytuacji zagrożenia otworzyli ogień do innych celów. Brzmi głupio? Może. Wiele wskazuje na to, że aresztanci zostaną skazani, że istotnie dopuścili się tego, co zarzuca im prokurator.

Ale ich prawem jest się bronić, a obowiązkiem mediów - to prawo uznać i nie wkładać im w usta czegoś, czego nie powiedzieli. Piszę o tym, bo już wczoraj w kilku stacjach radiowych i telewizyjnych usłyszałem niemal jednobrzmiące frazy: Żołnierze przyznali, że otworzyli ogień do bezbronnej ludności cywilnej. Nie, najwyraźniej niczego takiego nie mówią, choć być może niestety istotnie tak było.

Z zażenowaniem oglądałem też dziś zgodne wypowiedzi PO, PSL i SLD. Cała opocyzja twierdzi, że nalegała, by szef MON złożył Sejmowi wyjaśnienia i by posłowie zbadali, co się stało. W podobnej sytuacji ni George W. Bush, ni rząd Wielkiej Brytanii, ni gabinety PO, PSL czy SLD na pewno nie byłyby skłonne do publicznych przesłuchań, gdy dopiero zaczynało się prokuratorskie śledztwo. W kampanii wyborczej i rządzącym, i opozycji można wybaczyć wiele głupstw. Ale po co powtarzać je dzisiaj?

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (68)

Inne tematy w dziale Polityka