Dziś sobota i nie mam ochoty na szczegółowe badanie ustaw. Wiem jedno: Komisja Weryfikacyjna pewnie jest dziś dysponentem akt WSI, ale nie - właścicielem. Jan Olszewski pewnie ma prawo przenieść siedzibę komisji, ale nie może udawać, że nie wie, jak to będzie odczytane. A sposób odczytania wydaje się tylko jeden. Smutny.
Oto wkrótce premier zakończy działalność Komisji. Ma też do tego prawo. Co wtedy z aktami? Dojdzie do absurdalnej konstytucyjnej przepychanki prezydenta z rządem. Bo rozumiem, że ten pierwszy będzie próbował akta zatrzymać - inaczej wczorajszy ruch nie miałby sensu. Nie sposób nie mieć wrażenia, ze PiS chce nadal grać aktami WSI.
Tak, PiS, bo Kancelaria Prezydenta nie jest instytucją uprawnioną do przechowywania cudzych akt. Nie spodziewałem się, że można kończyć w aż tak złym stylu.


Komentarze
Pokaż komentarze (120)