Na tle akt WSI mam przesyt. Gdy nowej amunicji brak, rodzą się spory zastępcze. Ale czy media muszą się na to nabierać? Jan Olszewski zwołał dziennikarzy, by ogłosić, że akta woził nie jedną noc, lecz 3 dni, a operację planował Antoni Macierewicz... rok temu nie śniąc ni o wyborach, ni tym bardziej o oddaniu władzy przez PiS.
Ustawa milczy, czym, co i kiedy wozić. Konstytucja też. Przejmująca władzę opozycja, słysząc o nocnych kursach, podniosła rwetes, jakby o Kiszczaka szło. PiS odpalił, że PO chce papiery posiąść, bo się boi, że ją kompromitują.
Trwa festiwal wróżbitów: co by było, gdyby... Gdy premier Komisję Weryfikacyjną rozwiąże, jej akta mają trafić do IPN. Może warto poczekać, by zobaczyć, czy istotnie ktoś będzie chciał na nich położyc łapę.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)