Napisałem wczoraj, że Donald Tusk ustanowił rekord długości expose po 1989, ale niewiele tylko lepszy od Jerzego Buzka. To samo czytałem na wielu portalach, także w innych postach w Salonie. Tymczasem wg oficjalnego komunikatu Sejmu...
- 23 listopada 2007, Donald Tusk – ok. 185 minut
- 19 lipca 2006, Jarosław Kaczyński – 82 minuty
- 10 listopada 2005, Kazimierz Marcinkiewicz - 65 minut
- 14 maja 2004, Marek Belka - ok. 34 minut
- 25 października 2001, Leszek Miller - 42 minuty
- 10 listopada 1997, Jerzy Buzek - 60 minut
- 14 lutego 1996, Włodzimierz Cimoszewicz – 48 minut
- 3 lutego 1995, Józef Oleksy – 41 minut
- 1 lipca 1992, Waldemar Pawlak – 86 minut
- 8 listopada 1993, Waldemar Pawlak – 65 minut
- 10 lipca 1992, Hanna Suchocka – ok. 30 minut
- 21 grudnia 1991, Jan Olszewski – 98 minut
- 5 stycznia 1991, Jan Krzysztof Bielecki – 47 minut
- 12 września 1989, Tadeusz Mazowiecki – 64 minuty
Ciekawe, czy Mazowieckiemu wliczyli przerwę omdleniową... Obawiam się wszakże, że mają rację, bo mają świetne źródło - stenogramy posiedzeń z notatkami o czasie. Ale tylu ludziom wydawało się, że Buzek był dotąd rekordzistą. I dobrze.
Może to początki legendy premiera, którego rząd był najlepszy od 1989 i wprowadził lub zapoczątkował - lepiej lub gorzej, ale zawsze - serię niezbędnych reform. Gabinet Tuska nawet nie spróbuje reform w tej skali, więc Buzkowi nie zagrozi.


Komentarze
Pokaż komentarze (87)