W Sejmie V kadencji wegetowała komisja nadzwyczajna ds. Solidarnego Państwa. Wegetowała, bo składała się niemal wyłącznie z posłów koalicji rządzącej, a przez dwa lata zdziałała niewiele. Platforma komisję zbojkotowała słusznie twierdząc, że psuje ona obyczaje i procedury legislacyjne. Nie ma bowiem posłów znających się na wszystkim, zdolnych pracować – i to w ekspresowym tempie – nad każdym projektem, od kodeksu karnego poprzez emerytury po kulturę, cokolwiek się braciom Kaczyńskim uroi.
Dziś Platforma forsuje w Sejmie powołanie komisji nadzwyczajnej ”Przyjazne Państwo” do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji.Teoretycznie zakres prac skromniejszy, ale gdzie gwarancja, że komisja nie będzie próbowała zająć się wszystkim, od kodeksu karnego poprzez emerytury po kulturę, cokolwiek się braciom Tuskowi i Schetynie uroi? A przede wszystkim – po co, skoro od lat istnieje komisja gospodarki?


Komentarze
Pokaż komentarze (48)