Krzysztof Leski Krzysztof Leski
47
BLOG

Pedofil na światłach mijania

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 84

Miałem skrobnąć wczoraj, ale szlag mnie trafiał. I dobrze: dziś nabrałem dystansu. Troszeczkę. Do rzeczy: rząd przyjął projekt zaostrzenia kar dla pedofilów z obowiązkową kastracją farmakologiczną (dziś dobrowolna) w niektórych przypadkach. Posłowie się nad tym pochylą.

Zapewne równie wnikliwe, jak to czynią z kodeksem drogowym. Właśnie wczoraj zaczęli prace nad zniesieniem całorocznego obowiązku jazdy na światłach mijania. Nakaz ten pojawił się niespełna półtora roku temu, bo PO - jako opozycja - nagle wymyśliła, że tak będzie fajniej, a cały Sejm się ucieszył. Teraz inna opozycja uznała, że to niefajnie - i pewnie znów cały Sejm się ucieszy. Projekty są dwa, niemal jednobrzmiące: PiSu z czerwca i SLD z lipca. Nawet uzasadnienia prawie identyczne.

Wtedy PO, a teraz PiS i SLD powołują się na statystykę. Wg posłów jest to porównanie dwóch pomiarów w różnych chwilach. Co, jak, gdzie było mierzone - nieważne. Niech X to liczba traktorów w Polsce w 2003, zaś Y - waga ziarnka grochu w XIX w. Są dwie opcje: X > Y czyli spadło - albo X < Y czyli wzrosło. W rolnictwie mianowicie. Tyle o statystyce.

Wiosną 2007 PO wiedziała, że na światłach mijania spada. Dziś PiS i SLD są pewne, że rośnie. Liczba wypadków mianowicie. Eksperci śmieli się z jednych i drugich: porównywanie różnych krajów w różnych okresach, na dodatek krótkich, ma tyle sensu co referendum. Zwłaszcza, gdy opozycja ocenia skuteczność przepisu w Polsce po jednym, niepełnym sezonie.

Osobny rozdział to policja. W 2007 poparła pomysł PO, bo jej pasowało. Dziś jest przeciw PiS i SLD. Mówi: wzrost liczby wypadków latem 2007 w porównaniu z latem 2006 to funkcja wielu czynników, a przede wszystkim - wzrosła liczba wypadków w nocy, a nie w dzień! Ot, hipokryzja, bo popierając poprzednio PO - policja udawała głupią.

Od dawna twierdzę, że legislacja to rzecz zbyt poważna, by powierzać ją posłom. Rząd powinien pisać dobre projekty, Sejm by je przyjmował albo odrzucał - bez prawa wnoszenia poprawek. Ale w naszej sejmokracji tak pewnie nigdy nie będzie. Co zatem Sejm zrobi? Nakaże pedofilom włączyć światła mijania, a sprawców wypadków drogowych potraktuje bromem?

PS. Oto linki do obecnych projektów: PiSowskiego oraz SLDowskiego. Niestety linku do zeszłorocznego pomysłu PO podać nie mogę, bo był to skandalik wyższego rzędu - ustna poprawka zgłoszona podczas pracy nad dotyczącą czegos innego zmianą prawa o ruchu drogowym. Tym bardziej ustna była więc argumentacja, a stenogramów z posiedzeń komisji nie ma. Można poszukać śladów dyskusji przez głosowaniem całego Sejmu - ma ktoś chęć? To się działo między lutym a kwietniem 2007...

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (84)

Inne tematy w dziale Polityka