Trybunał Arbitrażowy potwierdził, że minister sportu wycofał wniosek o ustanowienie kuratora w PZPN. Polska zatem zagra z Czechami w sobotę i Słowacją w następną środę. Kolejne mecze eliminacji Mistrzostw Świata '2010 reprezentacja ma w planie dopiero wiosną.
Kalendarz jest tu kluczowy. Oto przewodniczący Trybunału Zygfryd Siwik powiedział, że min. Mirosław Drzewiecki nie wycofał głównego wniosku - o zawieszenie zarządu PZPN, gdyż wg Siwika uznał, że "nie zaszły przesłanki". Innymi słowy, wg ministra, Zarząd - mimo deklaracji podporządkowania się niezależnej komisji wyborczej - nie jest jeszcze godny zaufania.
Rozprawę Trybunał planuje na 21 października. Miną wtedy akurat dwa tygodnie od podpisania porozumienia, w którym PZPN zobowiązał się do "posprzątania" tego wszystkiego, co się ministrowi w związku nie podoba (z wyjątkiem tylko tych kwestii, które wymagają decyzji walnego zgromadzenia - na to PZPN dostał więcej czasu).
PZPN posprzątać nie zdąży, to jasne - zawsze do czegoś da się przyczepić. Coś mi mówi, że Trybunał 21 X zawiesi Zarząd PZPN i wprowadzi kuratora - już na stałe, a nie tymczasowego. Dwa dni później FIFA się zbiera, huknie w stół i zabawa zacznie się znowu.
Zaraz trzeba będzie podłagodzić, żeby Euro 2012 nie zabrali i może nawet pozwolili Lechowi dokończyć potyczki w Pucharze UEFA. Byle znów się zagoiło do wiosny, do kolejnych spotkań eliminacyjnych.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)