Krzysztof Leski Krzysztof Leski
22
BLOG

Niewiniątko

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 105

Skarżył się dziś publicznie Lech Kaczyński, że on i ludzie jego Kancelarii są napadani przez rząd i PO. Porównał to do poszturchiwania na ulicy. To teza bardzo osobliwa. Jestem szalenie daleki od rozgrzeszania rządu, bo podgrzewa skutecznie temperaturę sporów z prezydentem. Ale gołe fakty są takie, że większość tych sporów rozpoczyna prezydent właśnie. Wśród siedmiu głównych frontów obecnej wojny - pięć lub sześć to jego dzieła.

1. Kto do Brukseli? Publiczną waśń zaczął min. Piotr Kownacki mówiąc, że pan prezydent pojedzie jako szef delegacji i basta. Ale z konstytucji ewidentnie wynika tylko jedno: że rzecz nie jest ewidentna. Kancelaria widocznie chciała burzy. W odpowiedzi i premier, i inni liderzy PO posunęli się dramatycznie za daleko i dziś w tym sporze stoję wyraźnie po stronie prezydenta. Ale pamiętam, że samto rozpętał.

2. Angelika Borys. To Kownacki wystąpił publicznie z zarzutami, jakoby szef MSZ handlował z Łukaszenką. Powtarzał to kilkakrotnie już po jasnej deklaracji samej Borys, że sprawy nie ma. Choćby była - żaden rozsądny przywódca nie naraża w ten sposób autorytetu swojej dyplomacji dla PR. Radek Sikorski rozpowszechnia dziś plotki o podobnej sile rażenia, czym bardzo mnie smuci. Ale to prezydent chciał tej wojny.

3. Euro. Formalny początek dała krynicka deklaracja Donalda Tuska. Była chyba nieprzygotowana, ale nie godziła w prezydenta. Cóż, uznał on, że wypowie w tej mierze wojnę rządowi. Chyba liczył na wsparcie NBP - i tu się mocno rozczarował. Na tym froncie ma tylko wsparcie brata.

4. Emerytury pomostowe. Słowa prezydenta: zrobię wszystko, by nie weszła w życie - o ustawie, która czeka dopiero na I czytanie w Sejmie, o ustawie w założeniach zgodnej z tym, nad czym pracował rząd brata - to poważne przewinienie polityczne i znów atak prezydenta.

5. Prywatyzacja szpitali. Żądanie referendum z bardzo kontrowersyjnym pytaniem to błąd. W zasadzie więc i tę wojnę zaczął prezydent. Ale waham się przed postawieniem kropki nad i, bo rząd i PO robią zasłonę dymną wokół swych intencji, zatem przedłożenie takiego projektu można uznać za swoistą prowokację. Z drugiej strony trudno rzec, by prezydent został na tym polu zaatakowany.

6. Rada Gabinetowa o kryzysie. Abstrahuję od tego, czy ma sens, czy nie (IMHO nie ma). Gdyby prezydent chciał porozmawiać z rządem, mógł skorzystać z normalnego kanału komunikacji. Wybrał jednak zaproszenie via media, czyli otworzył nowy front, na którym teraz obrywa także ciosy poniżej pasa.

7. Pakiet klimatyczny. Jedyny front ewidentnie otwarty przez rząd.  Słowa prezydenta, że temat uważa za ważny i m.in. dlatego chce jechać do Brukseli, były neutralne. Szef MSZ odpowiedział zarzutem, że to Lech Kaczyński sknocił ów pakiet. Gdyby nawet tak było - patrz punkt 2.

Powtórzę: nie brak głupich, wręcz żenujących zarzutów strony rządowej wobec prezydenta. Argumenty typu pilot zachorował przejdą do historii polskiej polityki. Ale wolałbym, by prezydent nie udawał zdziwionego i skrzywdzonego, bo to żenująca hipokryzja.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (105)

Inne tematy w dziale Polityka