Premier o kryzysie finansowym nie mówił - było źle. Mówi - jest jeszcze gorzej. Nie tylko dlatego, że konferencja, która miała wyjaśnić, kto i po co do Brukseli - spóźniła się niebotycznie, a teraz poświęcona jest kasie zamiast meritum.
Premier zechciał zaszpanować. Opowiadał, jak to ropa zbliżała się do 200 dolców za baryłkę (bliskość to kwestia względna), media krzyczały, że trzeba obniżyć akcyzę, a on mówił: spox. I proszę - rzekł Tusk - dziś ropa zbliża się w dół do $70.
Otóż nieprawda, panie premierze. Akurat dziś ropa drożeje jak głupia. Brent już po prawie $78, WTI dochodzi do $82. Ale to szczegół: premier już mówi o rzeczy. Czy do rzeczy - zobaczymy w następnym poście.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)