Pan premier powinien już lądować w Brukseli. Oby się nie potknął wysiadając - nie można ryzykować opóźnienia powrotu samolotu do kraju, żeby na szczyt UE mógł dotrzeć także prezydent. Gdy już obaj tam będą, może nawet jakoś się dogadają, kto, gdzie i z kim usiądzie. Chodzi o identyfikatory czyli problem, o którym tvn24 mówi hasłowo: Czy premier pożyczy prezydentowi znaczek?
Nie atakuję tvn24. Oto dożyliśmy czasów, gdy to nie media sprowadzają poważną sprawę szczytu z pakietem klimatyczno-energetycznym do problemu czwartego znaczka dla prezydenta, rozkładu lotów Tu-154 i ustawienia krzeseł dla polskiej delegacji. Postarali się oto osobiście, współnym wysiłkiem, najwyżsi dostojnicy RP.
Szczyt ma przyjąć sporo dokumentów. Niektóre - bez dyskusji. Do tych ostatnich należy aneks ze składem grupy refleksji. W myśl decyzji szczytu z grudnia 2007 grupa ta ma nakreślić wizerunek i kontury Europy jutra. Proponowana lista 12 osób, autorstwa Felipe Gonzaleza, ma być przyjęta lub odrzucona bez dyskusji. Chyba całe szczęście, bo były premier Hiszpanii proponuje, by w grupie znalazł się Lech Wałęsa. Już on ich po kątach porozstawia...


Komentarze
Pokaż komentarze (12)