Dwa dni. Mnóstwo hałasu. Nieformalny szczyt UE za nami. Dostojnicy się rozjeżdżają do domów, dziennikarze takoż. Czas na podsumowanie.
1. Klimat. Przed szczytem UE była zgodni, że pakiet przyjmie w grudniu. Wczoraj po 1. dniu obrad Nicolas Sarkozy ogłosił, że członkowie UE chcą przyjąć pakiet w grudniu. Dziś po szczycie, Angela Merkel oznajmiła, że porozumienie nastąpi w grudniu. Czyli grudzień zatwierdzony.
2. Kryzys. Przed szczytem członkowie UE zgadzali się, że każdy zrobi, co w jego mocy, by łagodzić skutki kryzysu i pomagać bankom. Wygląda na to, że szczyt nie wniósł zasadniczych poprawek do tej idei.
3. Rosja. Przed szczytem wiadomo było, że wielu chce gadać z Moskwą, ale mniejszość jeszcze nie chce. Po szczycie - jak wyżej.
4. Gruzja. Istniała przed szczytem, istnieje po szczycie. UE zauważyła po raz kolejny, że ma z tym pewien problem.
5. Polskie sprawy wewnętrzne. Szczyt potwierdził, że premier jest tylko premierem, prezydent - prezydentem, samoloty są dwa, a pilot - chory.


Komentarze
Pokaż komentarze (47)