Katar leczony trwa tydzień, zaś nieleczony 7 dni. Albo odwrotnie. Furia, z jaką rząd zaatakował PZPN pod koniec września, wskazywała, że rak toczący związek piłkarski jest bardzo zaawansowany. Nam też zresztą tak się wcześniej wydawało.
Ha! Już po wszystkim! Minister sportu ogłosił dziś, że PZPN jest wyleczony. Naprawił, co miał naprawić i Mirosław Drzewiecki wycofuje wniosek o zawieszenie zarządu. Trybunał Arbitrażowy ma fajrant.
Taki lekarz jak Drzewiecki niechby się teraz wziął za służbę zdrowia. Pytanie: jakiego lekarstwa użył minister i PZPN? Odpowiedź wydaje się prosta, ale proszę pamiętać, że skład specyfiku mógł być zniuansowany. PS. 20.10: jestem rozczarowany. Nikt nie próbuje określić składu chemicznego, choć prosiłem. Sam nie umiem, bo nie piję. Ale nie to nie, łaski bez, trudno, apeluję do adminów o zdjęcie tego postu w ogóle z SG. Albo do jedenastego rzędu.


Komentarze
Pokaż komentarze (47)