Rynki i eksperci w nerwach: będą nowe dane! Ooo, już są! Wzrosło! Spadło! Kupuj! Sprzedawaj! Ratuj się, kto może! To kryzys! Recesja! Nie, boom! Euforia! Włączają się politycy i polityczni kibice, snując teorie o geniuszu lub debiliźmie rządu.
Nie znoszę tych krzyków, gdy dotyczą danych niepewnych, niereprezentatywnych. Takie bywają dane miesięczne zwłaszcza, gdy mowa o produkcji przemysłowej. GUS ogłosił dziś, że wrześniowa wzrosła o 7% rdr i o 17% mdm.
Potrzebne tłumaczenie? Służę. Rdr - rok do roku; w tym wypadku wrzesień 2008 w porównaniu z wrześniem 2007. Mdm - miesiąc do miesiąca; ostatni wrzesień na tle sierpnia. 7 i 17% nawet robi wrażenie. Tak jak poprzednie dane, za sierpień, kiedy to mieliśmy dramatyczny spadek. Rdr i mdm.
Produkcja przemysłowa, jak mało który indeks, zależy od liczby dni roboczych. W tym roku kalendarz płata psikusy: długi sierpień miał tylko 20 dni roboczych, krótki wrzesień - aż 22. O 10% więcej. Dlatego zwykłem wrzucać do kosza dane miesięczne. Wolę kwartalne, roczne, a już nie ma to jak dekady... 2 028 028


Komentarze
Pokaż komentarze (20)