Im bardziej Puchatek zaglądął do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było. Im bardziej Olejniczak chce gadać z PO, tym bardziej Napieralski mówi "wała". Osoby: Puchatek - Kubuś; Prosiaczek - Prosiaczek; Olejniczak - Wojciech; Napieralski - Grzegorz.
Jutro SLD ma decydować o losach ustaw zdrowotnych. Wszystko wskazuje na to, że powie Platformie, żeby sięgoniła. Zanosi się na podobną odpowiedź w sprawie pomostówek, bo warunki SLD i OPZZ wydają się być niestrawne dla PO. To by znaczyło, że po wetach padnie i komercjalizacja szpitali, i pomostówki.
Dziwiły mnie nawet te ostrożne sygnały SLD, że może poprzeć plany PO w zamian za jakieś ustępstwa. Trudno byłoby to wytłumaczyć żelaznemu elektoratowi, a innego lewica chwilowo nie ma. Wszakże Olejniczak coś chciał ugrać - niekoniecznie tylko wewnętrznie.
Może kombinował, jak odróżnić SLD od PiSu w sprawach, w których postawa obu partii jest dziś werbalnie bardzo podobna. I wymyślił, że będzie "konstruktywny". Może nawet miał nadzieję, że Napieralski się obrazi i do PiSu zapisze, zostawiając Olejniczakowi SLD-owskie poletko.
Głupota. Na pierwszy rzut oka widać, który Napieralski, a który Kaczyński. Prędzej więc Olejniczak zapisze się do Platformy.


Komentarze
Pokaż komentarze (50)