Igor Janke lubi wielkie słowa. Bez nich trudno zresztą zapowiadać audycję taką, jaką dziś zapowiada. Ale już na wstępie popełnia błąd, pisząc:
Negocjowali wolność. Co udało się osiągnąć?
Nie twierdzę, że pamiętam, co robiłem 20 lat temu, 5 lutego 1989 wieczorem, w przedzień Okrągłęgo Stołu. Ale pamiętam, co czułem: ogromne podniecenie, że czerwony w końcu się ugiął i zgodził na rozmowy. O czym? O wolności? Nie, Igorze. O jakimś jej ułamku. Wątpię, by ktoś sięgał wtedy dużo dalej.
To miały być rozmowy o relegalizacji "Solidarności". O tym i może o czymś jeszcze - żeby nie było więźniów politycznych, żeby wywalczyć jakieś okienka w monolicie rządowych mediów. I tak właśnie było: ani w dniu otwarcia OS, ani podpisując końcowe porozumienie dwa miesiące późn iej - ani czerwony, ani "Solidarność" nie myśleli, że zaczyna się coś, co za niespełna pół roku zaowocuje zmianą władzy.
Piszę to dla siebie. Wyobrażam sobie, jakie wywoła komentarze. Przekonanych, że OS był spiskiem, że przypieczętował jakiś "proces rozpoczęty w 1985" - nikt i nic nie przekona. Trudno. OS trwał dwa miesiące, rocznica także więc potrwa. Będzie czas, by przynajmniej to i owo sobie wyjaśnić.


Komentarze
Pokaż komentarze (134)