Krzysztof Leski Krzysztof Leski
86
BLOG

Nie było innego wyjścia

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Rozmaitości Obserwuj notkę 100

Czy 20 lat temu "Solidarność" mogła odrzucić ofertę Okrągłego Stołu? Czy komunizm można było obalić inaczej? Wiele takich głosów pod moim poprzednim postem, w którym piszę, o czym OS miał być i był. Głosy te łączy przekonanie, że 1989 był chwilą, punktem w dziejach - że w lutym i listopadzie 1989 świat był taki sam.

1. "Solidarność" musiała usiąść do rozmów. Od 13 grudnia 1981 walczyła o swoją relegalizację. Jako ruch pokojowy żądała rozmów. W końcu je wywalczyła w sierpniu 1988, a przez następne pół roku przekonała czerwonego, że nie pozwoli mu określać składu delegacji "S". Mogła więc usiąść do stołu praktycznie bez warunków wstępnych. A zatem - musiała.

2. Historia świata jest pełna rozmów i porozumień zawieranych przez ofiary z katami. Można to nazwać zdradą, można też uznać za sensowną alternatywę dla dalszych egzekucji.

3. Zgoda na rozmowy, zawarcie kompromisu - to dla katów okoliczności łągodzące. Ale kat katem pozostaje - zwłaszcza, jeśli nie uznał swej winy i nie usunął się w cień, by czekać na wyrok. Czerwony nie zrobił tego ani przy OS, ani później. Dlatego, Władeczku, pomnik Jaruzelowi buduj sam. Ewentualnie mogę go potem obsikać.

4. Powiadacie, że i bez OS komunizm upadłby, bo właściwie już był upadły. A jakże, od pół wieku upadał i mógłby tak upadać kolejną dekadę albo dwie. Gorbaczow, owszem, sam coś zmieniał i zmieniłby więcej, gdyby zdążył. Może nawet uczyniłby z Sowietów drugie Chiny - bez cienia wolności politycznych, ale z ogryzkiem gospodarczych.

5. Rok 1989 trwał 365 dni. Tyle samo, co bieżący. Ani w lutym, ani w kwietniu, ani w czerwcu nikomu się o żadnej rewolucji nie śniło. Poza Polską była niemal cisza, gdy pominąć tu i ówdzie dyskretne spotkania władz z dysydentami. Dysydentami, bo poza Polską realnej opozycji nigdzie nie było.

6. Pierwszym przejawem fermentu społecznego poza Polską były wczesnym latem "ucieczki" NRD-owskich wczasowiczów - zamiast nad Balaton pędzili do ambasady RFN w Budapeszcie i prosili o azyl. Czy robili to, bo słyszeli, że Gorbaczow likwiduje system - czy dlatego, że wiedzieli z zachodniej TV, iż w Polsce komuniści przegrali wybory?

7. Pierwszym przejawem fermentu we władzach poza Polską była decyzja rządu Węgier: w pełni lata zaczął wsadzać NRD-owców w pociągi i wysyłać ich przez Austrię do RFN. Doradził im Gorbaczow - czy zorientowali się, że Moskwa jakoś nie pali się, by czołgami rozbić powstającą w Polsce, de facto antykomunistyczną jak na owe czasy, koalicję "S"-ZSL-SD?

8. Wydarzenia wciąż się jednak nie spieszyły. Mazowiecki został premierem 12 września, ale do końca października komuniści trzymali się wszędzie poza Polską. W listopadzie wszystko zaczęło się sypać. Nie w lutym, nie w kwietniu, nie w czerwcu - w listopadzie.
 

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (100)

Inne tematy w dziale Rozmaitości