Bardzo się cieszę, że niektórym z was podobała się rozmowa w Dzienniku o kuluarach Okrągłego Stołu, jaką zrobił ze mną Robert Mazurek. Nie dziwię się, że powycinał mi większość ostrożników: "nie pamiętam", "o ile pamiętam", "chyba", "coś około", "może", "a bo ja wiem". Bo powtarzałem to dziesiątki razy. Ale, qrczę, wiedziałem, co robię. Bowiem nazajutrz dostałem maila od Tomka Świderka, wówczas współpracownika "Kuriera Okrągłego Stołu", potem m.in. w "Gazecie Wyborczej" i "Rzeczpospolitej", dziś dziennikarza "Gazety Prawnej": Składaliśmy kolejny numer Kuriera OS w pokoju w Europejskim i czekaliśmy na wiadomości z Magdalenki. Teoś [Teodor Klincewicz] i Grzesiek [Grzegorz Jaczyński] pieklili się, że spóźni się druk. W Europejskim robiona była makieta, a potem szło do przepisywania przez maszynistkę GO [Grupy Oporu "Solidarni"] i do druku, za który odpowiadał Gruby [Piotr Izgarszew] z Wariatem [obaj nie pamiętamy nazwiska]. Rano Kurier był rozdawany pod dużymi zakładami pracy, a wieczorem na konferencjach strony solidarnościowej. Tak legła w gruzach moja teza, że Kurier drukowany był na białku - wszystko wskazuje na offset. W owym pokoju w Hotelu Europejskim, wynajmowanym przez Komitet Obywatelski LW i zajmowanym formalnie przez jego sekretarzy, najpewniej nie stukaliśmy więc na matrycach białkowych. Oddaję znów głos Tomkowi. W końcu pojawił się [Piotr] Nowina-Konopka i [Krzysztof] Czabański zaczął go przesłuchiwać. Poszli do łazienki w tym pokoju i puścili wodę, bo bali się podsłuchu. Czy coś z tej rozmowy w końcu weszło do Kuriera - nie pamiętam ;-) Ale pamiętam, że długo tam siedzieli, a mi strasznie się chciało lać... Co do źródeł informacji, to były nimi także konferencje prasowe przystawek. Ja ZTCP chodziłem do SD i którychś chrzesijan (nie do PAX tylko tych drugich, kurczę, jak oni się nazywali, bo na pewno nie Chrześcijaśska Unia Jedności ;-) [Ja też nie pamiętam - KL]. Zdawałem relację ustną albo Tobie, albo Czabańskiemu, albo [Józefowi] Orłowi. Raz coś napisałem. Miało 300-400 znakow i Orzeł redagował to przez cały wieczór. Treść pozostała ta sama, słowa były inne i ostał się tytuł ;-) Pamiętam, że redagowane były - Ty i chyba Czaban - teksty Kostka Geberta. ZTCP głównie dlatego, że były za długie. A ja mówiłem Mazurkowi, że żadni czerwoni nie udzielali nam informacji, że opieraliśmy się wyłącznie na źródłach solidarnościowych. Oraz, że na redagowanie tekstów nie było czasu. Hm, mówiłem mu też, że nie mieliśmy styczności z dziennikarzami reżimowymi. A Tomek pisze: W zasadzie codziennie miałem kontakt z [Janiną] Paradowską, bo się na tych samych konferencjach spotykaliśmy. Ona wtedy pracowała w Życiu Warszawy. No i kiedyś poprosiła mnie o pomoc w wywiadzie z Robertem Bittnerem z NZS PW, stolik/podstolik młodzieżowy. Jazda była niezła, bo Bittner nie chciał, a ja próbowałem go przekonać (po rozmowie z Tobą) żeby jednak zaryzykował. W końcu wywiad się odbył i ukazał. Kompletnie tego epizodu nie pamiętam. Więcej: wydawało mi się, że podczas OS taka samodzielność reżimowej prasy była niemożliwa - że to się zaczęło skromnie objawiać dopiero na przełomie kwietnia i maja 1989. Ba, wydawało mi się, że cała reżimowa prasa miała prikaz, by OS relacjonować depeszami PAP. Być może prawda leży gdzieś pośrodku. Zdaje się jednak, że pamięć Tomka w sferze szczegółów działa nieporównanie lepiej niż moja... Robert, sorry. O Grupach Oporu "Solidarni", które wydawały "Kurier Mazowsza", a na czas OS zamieniły go w "Kurier OS" wspomagany przez dziennikarzy wielu innych pism podziemnych - warto poczytać w Wikipedii. Tam też o mniej znanych bohaterach maila Tomka.
93
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (86)