Najwyraźniej zbyt rzadko oglądam TV. Niedawno nawaliła nam pralka. Liczyła sobie osiem lat z hakiem, więc uznaliśmy, że trzeba zainwestować w nową. Zrobiliśmy to w pewnym pośpiechu, bo kosz z brudami już po trzech dniach był dwukrotnie za mały.
Nowa pralka stoi od środy, a dziś zobaczyłem i usłyszałem reklamę jakiejś pralki z "funkcją usuwania sierści". Nie padło ani jedno słowo ponad to - i nie wiem, czy mamy żałować, że pospieszyliśmy się z zakupem.
Czy chodzi o golenie? Czy do tej pralki się wchodzi? Czy to boli? Czy też jest to oferta skierowana nie do mnie, lecz do moich kotów? Jak bardzo ta sierść jest usuwana - i czy odrasta? Jeśli ktoś zna ten model, bardzo proszę o oświecenie.
PS. W związku z niektórymi komentarzami oświadczam: bierzesz sierściucha, to się na sierść nie bocz!


Komentarze
Pokaż komentarze (37)