Krzysztof Leski Krzysztof Leski
50
BLOG

Okrągłostołowe sci-fi

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Rozmaitości Obserwuj notkę 100
Czytając Rafała Ziemkiewicza zapominam zwykle, że zasłynął zrazu jako pisarz w gatunku science-fiction. Gdybym o tym pamiętał, rzadziej bym się dziwił. Dziś również, zanim sobie o tym przypomniałem, zdziwiłem się czytając jego wywód, jak to "Solidarność" u progu Okrągłego Stołu wcale nie była słaba i niepotrzebnie uznawała komunistów za realną siłę: "Opowiadacze okrągłostołowych bajek usiłują wmówić dziś, jakoby zaproszenie opozycji do negocjacji było decyzją przełomową (...). Przemilczają fakt, że w istocie Okrągły Stół był nie pierwszą, ale już trzecią z podjętych przez generałów w drugiej połowie lat osiemdziesiątych prób poszerzenia politycznej bazy o nie-komunistów. Pierwszą stanowiła zapomniana dziś Rada Konsultacyjna przy Jaruzelskim; (...) Następnie złożono Kościołowi ofertę współrządzenia...". Komuniści zawsze, z wyjątkiem najgłębszego stalinizmu, zabiegali o listki figowe. Było PSL w latach 40., koła chrześcijańskie w Sejmie po 1956, niby pozapartyjny FJN, potem PRON, Rada Konsultacyjna. Efekty były mizerne, ale czerwony nigdy nie rezygnował. Czy była to oznaka słabości? Dowód, że w każdej chwili można było, kiwnąwszy palcem, obalić władzę PZPR? Czy tylko świadectwo, że komunizm był świadom braku legitymacji władzy i zawsze próbował oszukać sam siebie? Widziałem już kilka zabawnych uzasadnień tezy, że "S" zamiast siadać do OS powinna była brać władzę. Chyba zacznę je kolekcjonować.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (100)

Inne tematy w dziale Rozmaitości