Krzysztof Leski Krzysztof Leski
29
BLOG

Rugby, hokej i wybory

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 3
Prasa w PRL wolna nie była, ale istniał pewien margines. Nie tylko w pismach kościelnych - także w prasie sportowej. Nie był zbyt szeroki, ale przynajmniej pozwalał zwykle na publikację gołego wyniku. Gdy ten był politycznie niepoprawny, należało go już opatrzyć odpowiednim komentarzem.

W latach 70. odbył się w Pradze mecz rugby. Grali Czesi, naówczas - obok Rumunów - liderzy tej dyscypliny w bloku sowieckim, z Nowozelandczykami, brylującymi na świecie. Zgodnie z zasadami dziennikarstwa socjalistycznego Przegląd Sportowy uczciwie doniósł w krótkiej notce - cytuję z pamięci, więc pewnie niedokładnie, ale zaklinam się, że ducha oddaję, a wynik pamiętam do dziś:

...reprezentacja bratniej Czechosłowacji po bardzo zaciętej grze przegrała z Nową Zelandią 3:68.

Uśmiałem się jak bóbr i spłakałem jak norka, lub odwrotnie. A dziś mam deja vu (akcenty proszę dostawić ręcznie), gdy czytam, że niedzielne wybory przyniosły remis, bo Platforma wygrała w sejmikach, a PiS w powiatach i gminach.

Gdy po jednej stronie jest polityka i emocje, a po drugiej arytmetyka i zdrowy rozsądek, te pierwsze zawsze wygrają. W zgodzie z tymi drugimi można jednak powiedzieć tylko, że wybory do sejmików minimalnie - dwoma punktami - wygrała Platforma, co jest jej sukcesem na tle zeszłorocznych wyborów do Sejmu, ale poniekąd też porażką na tle niedawnych sondaży, które czasem zapowiadały jej zwycięstwo nawet kilkunastoma punktami.

Sejmiki i koniec, kropka. Rady powiatów i gmin, prezydenci, burmistrzowie i wójtowie - to inne dyscypliny, w których nie było ogólnopolskiego meczu PiS-Platforma, więc nikt go nie mógł wygrać ani przegrać.

Sumując wyniki sześciu głównych sił sejmowych w wyborach do sejmików mamy 90% głosów - tak jak w wyborach do Sejmu. W wyborach powiatowych - 59%, w gminnych - 52%. Nazwijmy to Grupą A. Pozostaje Grupa B - odpowiednio 41% i 48% bliżej nieokreślonej magmy wyborczej - komitetów wyborców, społecznych, apolitycznych, ponadpartyjnych, jakkolwiek zabawnie by to nie brzmiało.

A przecież są to wyborcy, którzy w wyborach sejmowych głosują raczej na kogoś z pierwszej ligi, a nie na komitet Jana Kowalskiego. I nie ma powodu, by uznać, że jest to próba o rozkładzie preferencji politycznych identycznym jak Grupa A. Przeciwnie, są dobre powody, by uznać, że tak nie jest. Podobnie z prezydentami, burmistrzami, wójtami.

Nie ma więc sensu mówić, kto tam wygrał lub przegrał. Można co najwyżej zauważyć, kto znacząco i wbrew sondażom zaistniał - jak PSL. Każda próba dalej idącej interpretacji jest równoznaczna z pogardą dla arytmetyki, dla podstaw statystyki i socjologii.

Czy w 1976 Polska była wolna? Nie. Czy była zależna od Sowietów? Tak. Czy w tymże 1976 Polska wygrała z Sowietami w hokeja? Tak. Czy zatem w sumie rok 1976 był dla Polski i Sowietów remisowy?

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka