Krzysztof Leski Krzysztof Leski
58
BLOG

Coś ze mną nie tak?

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 9
W Brukseli niespodziewanie 1:0 dla Polski. Nie mówię o Rosji i mięsie, lecz o piłkarzach. Po słabym starcie w eliminacjach ME reprezentacja odrabia straty. W niezłym stylu, choć bez fajerwerków pokonała na wyjeździe dość silną Belgię i liczy się w walce o wyjście z grupy. Tyle, że ja nie umiem się tym specjalnie cieszyć.

Przyczyny są natury historycznej, choć kiedyś było inaczej. W latach 70. chadzałem na Gwardię, potem na Legię, pasjonowałem się piłką, siatkówką, hokejem, a podczas finału siatkówki na Olimpiadzie w Montrealu wręcz oniemiałem.

Przyszedł jednak stan wojenny i pewien gorący dzień latem 1982 r. W ramach obowiązków służbowych maszerowałem stałą trasą przez nauczycielskie osiedla przy Batorego i Bruna, odwiedzając kolejne skrzynki i odbierając konspiracyjną pocztę (jak dziwnie to dziś brzmi...).

Wszystkie okna były otwarte, a z okien tych co kilkanaście minut dobiegał dziki wrzask radości. Na Mundialu Polska, po niezbyt udanym początku w grupie, gromiła Chile 5:1. Wybuchów wrzasku było więc pięć, a każdy kolejny utwierdzał mnie we wrażeniu, że wszyscy mają gdzieś konspirę i co ja tu w ogóle robię.

Bo też Jaruzelski umiał wykorzystać dla siebie piłkarzy i ich wyniki. Takie nastawienie do sportu pozostało mi więc do końca lat 80. Dziś nie ma Jaruzelskiego, a moja niechęć do polskich sukcesów sportowych naturalnie minęła - ale nie wróciły już niegdysiejsze emocje. Po prostu jest mi prawie wszystko jedno.

Jest coś ze mną nie tak?

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka