Krzysztof Leski Krzysztof Leski
17
BLOG

Wieczór z dystansu

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 8
Kiepsko się czuję w roli obrońcy TVP, ale od paru tygodni to jednak moja firma. Powodowany lojalnością, a także licznymi pytaniami-zarzutami po poprzednich postach, spróbuję wyjaśnić, co wiem na temat Wieczoru Wyborczego z minionej niedzieli, a czego nie wiem. Minęło dni parę, więc może emocje opadły.

Zacznę od Dziennika, który wzbudził tyle kontrowersji. Antylepper napisał wręcz, że samo zawarcie przez TVP umowy z Dziennikiem to skandal. Z tym zgodzić się nie mogę. TVN24 także nie robiła swego programu sama - sondaż w PBS zamówiła do spółki z Gazetą Wyborczą i Przekrojem, jeśli pomnę. I jednej, i drugiej telewizji zapewne nie było to potrzebne, ale panuje teraz moda na tworzenie efektu synergii przez współpracę mediów różnych typów i nic na to nie poradzę. Dodam jeszcze, że o udziale Dziennika w przedsięwzięciu, i w samym programie, dowiedziałem się... w piątek.

Nie wiem, ile Dziennik zapłacił. Myślę, że nie była to kwota, która by uzasadniała tak silne eksponowanie tej redakcji w programie. Ale, powtórzę, nie wiem i zaiste nie są to sprawy ode mnie zależne. Zdaje się, że GW i Przekrój były dużo skromniej promowane w TVN24. Zdaje się, bo siłą rzeczy nie oglądałem konkurencyjnego wieczoru.

Na wiele pytań dotyczących samego wieczoru odpowiedź jest jedna: pośpiech. Wszak już o tym tutaj pisałem. Stąd nie tylko wpadki realizacyjne, ale i niektóre niedociągnięcia merytoryczne, jak choćby kłopot z zapraszaniem polityków czy komentatorów: większość była już wcześniej umówiona z TVN24.

Zresztą, czy jest o co rwać włosy z głowy? Program jakich wiele. Oglądalność miał ponoć dobrą (12%), ale przecież nie miał konkurować z rozrywką, bo to "tylko" wybory lokalne. Nawet w sali konferencyjnej Państwowej Komisji Wyborczej, gdzie w wyborcze niedziele dziennikarze koczują w oczekiwaniu na kolejne briefingi, na telebimie nie leciał ani wieczór TVP, a ni TVN24, lecz... Taniec z Gwiazdami :)

Na marginesie tematu pojawił się wątek raportu Fundacji Batorego o "faworyzowaniu PiSu w TVP". Raportu opartego, a jakże, na wyliczeniach, kto miał ile czasu. Sorry, nikt mnie nie zmusi, bym takie rzeczy traktował poważnie. Niech się prezesi martwią takimi wyliczankami. Ja wiem tylko, że obiektywizm wytworów dziennikarskich ma się nijak do czasu przydzielonego stronom. Reklama nie zawsze jest reklamą, vide Kononowicz. Mogę zrobić materiał zrównoważony czasowo, ale wstętnie stronniczy, lub taki, w którym strona atakowana przez 5 minut skutecznie obroni się w jednym zdaniu.

Jeśli więc autsajder z aprobatą cytuje wypowiedź prof. Godzica, iż w TVP "nigdy nie było tak źle" - w domyśle: nawet za Kwiatkowskiego - to obawiam się, że nie umiem pomóc ani profesorowi, ani autsajderowi. Co nie znaczy, że wszystko mi się w TVP podoba, ale to osobna kwestia. Proszę też zauważyć, że lojalność wobec pracodawcy nie pozwala mi napisać o wielu rzeczach - stąd może brak odpowiedzi na niektóre pytania.

I proszę mi nie mówić, że taka lojalność kłóci się z dziennikarską niezależnością. Rzecz w tym, gdzie postawić granicę. TVP jest dziś baaaaardzo daleko od stanu, w którym musiałbym powiedzieć: dość, beze mnie. A zapewniam, że gdy trzeba, umiem tak powiedzieć.

Zarzucił mi bowiem Stach, że coś ukrywam: że był Pan w "okresie utrwalania władzy" III RP jednym z najbardziej znanych piór w "Gazecie Wyborczej". Koniunkturalizm?. Otóż gdy niedawno poczułem się zmuszony stworzyć swoje CV, w pierwszej wersji wyszło mi 30 stron. Trudno, bym to streszczał na prawo i lewo. Ale z GW zostałem de facto wyrzucony na przełomie 1990/91 za niechęć do popierania tego, co niektórzy dziś nazywają utrawalaniem III RP.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka