Od paru minut po sejmowych korytarzach krąży nowa plotka, która może wyjaśniać, dlaczego premier nie pojechał na Litwę. Zawinił jakoby szef Samoobrony i jego konferencja prasowa - ale tylko pośrednio.
Według źródeł w PiSie, Jarosław Kaczyński oburzył się słysząc słowa Andrzeja Leppera, iż ten nie dopuszcza myśli o wyjściu z rządu, bo jest niewinny. Premier kazał wezwać swego zastępcę na rozmowę, ale dostał odpowiedź, że Lepper... nie ma czasu. Szef SO zapowiedział się dopiero na wieczór - i słowa dotrzymał.
To zachowanie Leppera miało sprawić, że Kaczyński odwołał odlot do Wilna, a na późny wieczór, po spotkaniu z Lepperem, zwołał komitet polityczny swojej partii. Choć więc stricte politycznych powodów na razie nie widać, PiS pod kierunkiem sfrustrowanego i owładniętego emocjami premiera może przyspieszyć rozwój wydarzeń.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)