Czuć Wigilię. Gwiazdki wprawdzie na niebie ani śladu, tylko chmury i chmury, ale za to cienia wątpliwości nie pozostawia strona FedExu. Mój gwiazdkowy prezent dla K. jest już w Europie! A raczej gdzieś nad Europą...
Ostatnio donosiłem, że w czwartek pod wieczór wystartował z Newark. Potem coś się działo przez 36 godzin, o czym FedEx milczy, aż tu nagle w sobotę rano prezent znów wystartował z tego samego Newark i po całodziennym locie wylądował w Paryżu. Dziś nad ranem opuścił z kolei Paryż i odtąd znów gdzieś się błąka... Ale coraz bliżej.
Dopóki nie dotrze, ja nie zdradzę, co to jest. Ani K., ani Wam :) Wyobraźcie to sobie, przez analogię, jako żabkę. Żabka zaś, jak powszechnie wiadomo, składa się z:
- żabki właściwej A
- gruszki fryzjerskiej B
- i przewodu polichlorkowo-winylowego λ.
Takiej żabki pod choinką, oraz wiele błogiej zadumy, wszystkim zaś życzę :)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)