Z niejakim smutkiem obserwuję, jak polski Kościół wdrapuje się na pozycję wroga wszelkiej lustracji. Rozumiem emocje hierarchów po oskarżeniu abp. Wielgusa - nie mam w sobie dość wiary, by bezkrytycznie uwierzyć w donos red. Sakiewicza - ale słowa Prymasa Glempa nie pozostawiają większego pola do domysłów. Kościół coraz wyraźniej mówi NIE lustracji jako takiej, a nie tylko tej wyrywkowej i dzikiej.
Jak tak dalej pójdzie, sam pozbędę się obaw związanych ze złem, jakie wyzwolić musi tak spóźniona operacja i dołączę dozwolenników lustracji bez zahamowań. Wszak jak każdy Polak pozostaję pod wpływem Kościoła. Oczywiście zażądam włączenia do priorytetowej lustracji międzynarodowych firm kurierskich, a także internetowych sprzedawców ze szczegółnym uwzględnieniem pewnej firmy z Melville, NY.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)