Może jeszcze jeden wątek przed powrotem na deszcz... Mało kto zwraca uwagę, jak niezwykły jest poranny komunikat Nuncjatury. Zawiera dwa akapity. Pierwszy o rezygnacji abp. Wielgusa, drugi o tym, że na razie administratorem archidiecezji warszawskiej jest kard. Glemp.
Niezwykłość tkwi w zakończeniu akapitu pierwszego. W skrócie: Nuncjatura (...) zawiadamia, że ks. abp. Stanisław Wielgus (...) złożył rezygnację (...) na ręce Ojca Świętego Benedykta XVI...
Tu mogła być kropka. Komunikat byłby wtedy neutralny. Ale zamiast kropki znalazł się tam przecinek, a po nim słowa: zgodnie z przepisami kan. 401 par. 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Ten zaś brzmi: Usilnie prosi się biskupa diecezjalnego, który z powodu choroby lub innej poważnej przyczyny nie może w sposób właściwy wypełniać swojego urzędu, by przedłożył rezygnację z urzędu.
To publiczna chłosta wymierzona Wielgusowi przez Watykan - jasna sugestia, że do rezygnacji został zmuszony, bo sam do końca nie dostrzegł żadnej przyczyny, która uniemożliwiałaby mu właściwe wypełnianie urzędu.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)