Wbrew obietnicy z ostatniego akapitu nie zdobędę się już na resume, kto na aferze abp. Wielgusa IMHO wygrał, a kto stracił. Czuję przesyt tematem w ogóle i w Salonie.
Rzeknę tylko, że Stanisław Wielgus, dożywotnio arcybiskup senior, po homilii kard. Józefa Glempa może chyba liczyć na spokojną, dostatnią starość. Polski Kościół (mam na myśli instytucjonalny, którego kondycja jest tak ważna, jak powszechnego), skoro nie umiał sam wcześniej rozwiązać sprawy - zrobili to za niego Papież, polski prezydent i po trosze media - poniósł ewidentną porażkę, podobnie jak struktury Watykanu.
Rozczarowująca była dzisiejsza konferencja rzecznika Episkopatu. Ks. dr Józef Kloch to bezsprzecznie najlepszy przyjaciel mediów w dziejach Kościoła w Polsce - patrząc z zawodowego punktu widzenia lepszy od abp. Tadeusza Pieronka! Ale widocznie nie dostał zgody zwierzchników, by dać choć cień sygnału, że Komisja Historyczna w ten czy inny, byle niesprzeczny z prawem kanonicznym sposób zaopiniuje kolejnych kandydatów na arcybiskupa Metropolii warszawskiej.
A Nuncjusz Apostolski w Warszawie podobno szuka biskupa urodzonego po 1 I 1972.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)