Sławomir Skrzypek pozostaje tajemniczy. Podczas briefingu tuż po zaprzysiężeniu w Sejmie nadal starannie unikał jakichkolwiek deklaracji. Zapytany o swą pierwszą decyzję odparł: - Wsiądę w samochód, pojadę do NBP i rozpocznę urzędowanie.
Wygląda na to, że będzie to rzeczywiście kadencja dyskretna w stosunku do mediów. Skrzypek zapowiedział, że planuje znacznie mniej kontaktów z mediami niż jego poprzednik. Leszek Balcerowicz w zasadzie ograniczał się do comiesięcznych konferencji prasowych po posiedzeniach Rady Polityki Pieniężnej. Zapytałem więc, czy Skrzypek zamierza zlikwidować ten obyczaj.
- Wystarczą treściwe komunikaty - odparł. Szkoda, bo owe konferencje, w których brali też udział inni członkowie RPP, były bardzo pomocne analitykom i dziennikarzom. Skrzypek jednak najwyraźniej chce szybko odróżnić się od poprzednika.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)