Wczoraj (czwartek) pod wieczór: jedna z czołowych komercyjnych stacji radiowych informuje w serwisie o wyroku (15 lat) dla zabójcy kilkumiesięcznej córki, po czym pyta: Czy prawo jest zbyt łagodne, czy sędziowie źle je stosują?
Tertium non datur? Ludzie chcą krwi, serwisant daje im ją powąchać. Sprowokowała mnie Eliza Michalik kolejnym swym postem, w którym sporo tez słusznych i jeszcze więcej przesady. Dziennikarze miewają ciężko, ale od samokrytyki stronią z uporem.
Wyroki medialne? Śmiem twierdzić, że w sprawach politycznych, lustracyjnych, nie są wydawane zbyt często, a język używany w tych newsach jest w miarę poprawny. Piętą achillesową polskich mediów elektronicznych (w druku jest już lepiej) są sprawy kryminalne, zwłaszcza dotyczące dzieci. Domniemanie niewinności stoi w kącie.
Garść cytatów z pamięci: ♦ Jak udowodniła prokuratura... ♦ Zwyrodnialec twierdzi, że jest niewinny... ♦ Dowody świadczą niezbicie... ♦ Oskarżony przez lata katował... ♦ Zeznająca jako świadek rozpoznała swego oprawcę...
Z BBC wyniosłem w tej mierze zasady szczególnie ostre. Tam nie wolno nawet orzec, że jutro będzie sobota. Teoretycznie jest szansa, że za moment zbierze się Sejm, po nim Senat, za kwadrans prezydent podpisze, a premier zleci druk wchodzącej natychmiast w życie ustawy, na mocy której po piątku następować będzie w Polsce niedziela. Nie żądam tego od innych mediów, ale apeluję o kapkę umiaru.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)