Mój pierwszy w tym roku dzień wolny od pracy. Szkoda, że rano nie mogłem być tego pewny, ale teraz już wiem. Dobre i to. Sprawy zawodowe precz, budzikom śmierć. Pogadajmy o ludzkich słabościach. Któż ich nie ma?
Czytelnicy w komentarzach często pisują, że czegoś nie rozumiem. W zasadzie czuję się pewnie w tematach, które tu poruszam. Ale moja zdolność pojmowania to funkcja pory dnia i przyjętej dawki kakao. K. do dziś śmieje się wspominając, jak to przelotnie uwierzyłem netowemu "newsowi", iż płytka CD powieszona w aucie rozbraja fotoradary :) Musiało być bardzo wcześnie, albo kakao nie dość słodkie...
Stąpam twardo po ziemi, gardzę przesądami. Ale nie lubię trójek i siódemek, kocham liczby podzielne przez 4, a jeszcze bardziej - wielokrotności 16. Wędrując piechotą staram się zrobić parzystą liczbę kroków na każdym rodzaju pokonywanej nawierzchni. Autem jestem gotów nałożyć drogi i czasu, by zmniejszyć średnie zużycie paliwa. Itd.
Stwórzmy teraz minikatalog ludzkich słabostek :)


Komentarze
Pokaż komentarze (8)