Pan premier ma się rano spotkać z panem przewodniczącym PO. Ja mam potem zgadywać, co też obaj panowie mogli ustalić. Donald Tusk szuka kompromisu, który pozwoli uniknąć ponownych wyborów i nie naruszy prawa, a media próbują mu pomóc. Jarosław Kaczyński gotów jest rozmawiać. Obu panom życzę sukcesów.
Jak dla mnie, negocjacje mogą dotyczyć tylko jednego: kim będą komisarze. Jeśli premier ich nie wprowadzi i nie zarządzi wyborów, złamie prawo. Tusk może go tylko przekonywać, by nie wprowadzał np. w Warszawie jaskrawo PiSowskiego komisarza - to byłoby naruszeniem dobrych obyczajów. Ale prawo tu premiera nie wiąże.
Media, jak wspomniałem, wraz z obu panami biją pianę - ale chyba lepsze to niż milczenie. Takowe panuje w sprawie rządowej noweli ustawy o dodatkach dla emerytów. Ani media, ani zresztą także bywalcy Salonu24 jakoś nie zareagowali na to, że premier ewidentne bredził w sprawie ustawy kosztującej 1.7 miliarda zł.
19
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (19)