Mój zakład pracy zadzwonił do mnie w stanie najwyższego poruszenia: czy wiem, dlaczego opóźni się publikacja raportu o WSI? Przecież prezydent i premier zgodnie zapowiadali, że 1 lutego, a tu RMF podaje, że nic z tych rzeczy...
Intuicja natychmiast podpowiedziała mi, co się stało, a domysłem tym podzieliłem się z zakładem: najpewniej rzecz wynika wprost z ustawy. Po kwadransie udało mi się ustalić, że tak właśnie jest, a wiedzę tę zawdzięczamy reporterowi radia RMF.
Przemek Marzec zwrócił uwagę, że Antoni Macierewicz, pytany o termin publikacji, odparł, iż najpierw premier musi wyznaczyć termin sporządzenia raportu. Rzut oka do ustawy wystarczył: prawo wyxznaczenia tego terminu premier uzyskuje w chwili wejścia w życie ustawy, czyli 1 lutego. Wtedy likwidator może raport sporządzić, przekazać prezydentowi, a ten winien go jeszcze skonsultować z marszałkami Sejmu i Senatu, nim go upubliczni w Monitorze Polskim.
Teoretycznie można to wszystko zrobić w parę godzin, ale byłoby to ośmieszeniem ustawy, więc publikacji spodziewałbym się raczej około poniedziałku 5 lutego. Mamy tymczasem kolejny dowód, że - ktokolwiek jest u władzy - u prezydenta i premiera ustaw się nie czyta. Uwielbiam takie odkrycia, ale do ustawy o WSI nie zajrzałem, bo temat średnio mnie kręci. Tak czy inaczej - Przemku, chapeaux bas! :)


Komentarze
Pokaż komentarze (36)