Media internetowe nagle odkryły to, o czym pisałem wczoraj. Przypomnę - 4 dni po wypadku premiera w Kancelarii Prezydenta, ta rozpisała przetarg na podgrzewane chodniki. Komentarzy setki. Nie dziwię się internautom, że sobie używają.
Dziwię się mediom, że nie czują proporcji i nie mają dystansu. Nie wierzę, że pomysł powstał po wypadku. Nie dlatego, bym miał takie zaufanie do wyczucia politycznego PiSu - przeciwnie, ogłoszenie przetargu teraz dowodzi braku takiego wyczucia. IMHO polska administracja nie jest jednak w stanie przygotować warunków przetargu w 3 dni i nie popełnić przy tym grubych błędów. A takich w ogłoszeniu nie widać.
Gazeta.pl, onet.pl i inni mogliby dać sygnał, że po trosze żartują. Niestety z poczuciem humoru ostatnio niewiele lepiej niż z funduszami na służbę zdrowia. PS. Znów dzięki nieocenionemu talibankowi mamy pełną jasność: podobny przetarg Kancelaria ogłosiła już dwa miesiące temu - pewnie nie został rozstrzygnięty. To dowód, że pomysł podgrzewanych chodników nie ma związku z wypadkiem premiera i słusznie od początku zarzucam Kancelarii tylko brak wyczucia chwili.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)