To był fajny kąsek małej polityki. Zbigniew Religa przyjechał na obrady "Solidarności" służby zdrowia, by zdławić jej znów kiełkujący gniew. Związkowcy mają ministrowi za złe, że chce ratować tylko 8 szpitali, a nie wszystkie będące w potrzebie, a także, lub może przede wszystkim brak konsultacji tych zamiarów ze związkami.
Religa po swojemu, z emocją w głosie i bogatą gestykulacją wyjaśniał, że kasy miało być więcej, ale okazało się, że wicepremierka ministerka finansów Zyta Gilowska ma w tym roku tylko 150 mln zł. Sam uniwersytecki szpital wrocławski ma 170 mln długu. Minister przypomniał hasło 2-4-6: 2 mld zł to palące długi szpitali, 4 mld to ich suma netto, a 6 mld - z odsetkami. Sala ze zrozumieniem kiwała głowami.
Mówię szczerze: jest 150 mln, ale właściwie nie ma. Na razie mam je sam znaleźć w swoim budżecie, pani premier zwróci mi za 2-3 miesiące - tymi słowy Religa zaskoczył salę. - Czemu pan tak szczerze nie powie w telewizji? - ktoś zawołał. - Właśnie jesteśmy w telewizji - odparł Religa. W TVP3 rzecz szła na żywo.
Następnie obie strony zadeklarowały, że są przeciw prostemu oddłużaniu szpitali, ale trzeba dać im szansę wyjścia z długów poprzez udzielenie rządowych gwarancji przy zamianie krótkoterminowych zobowiązań na wieloletnie. To będzie bardzo dużo kosztowało, ale te pieniądze muszą się znaleźć - oświadczył minister.
Religa i szefowa sekcji zdrowia Maria Ochman żegnali się w pełnej zgodzie. Wyszło na to, że jeśli dojdzie do protestu związkowców, to nie przeciw Relidze, lecz by go wesprzeć w wewnątrzrządowej walce z tą wredną kasjerką. Gdy zapytałem Religę, czy jego przesłanie dla związków brzmi To nie ja, to Gilowska - bardzo się oburzył.
PS. Informuję, że to dzisiaj jedyny mój post o życiu politycznym. Rozgrywki w i wokół MSW i policji są wciąż dla mnie niezrozumiałe, zaś ani szkolnych mundurków, ani oskarżeń wicepremiera Leppera wobec podległej rządowi prokuratury omawiać mi się nie chce.
PS2. Zupełnie off topic - czy jakiś znawca prawa autorskiego zechciałby skomentować tę decyzję UOKiKu? Słyszałem w radio jakieś omówienia, z których wynika, że - kupiwszy CD w empiku - mogę całkiem legalnie skopiować ją i podarować kopię qmplowi...??


Komentarze
Pokaż komentarze (20)