Zamieszczam ten post dla porządku - część bywalców mego bloga uważa, że choćby pobieżna, ale merytoryczna ocena raportu o WSI to mój obowiązek. OK, choć już trochę po herbacie: w dużej mierze zgadzam się z główną konkluzją RAZa. Raport jako egzemplifikacja nielegalno-absurdalnych działań WSI był potrzebny.
Nieco inaczej wszakże rozmieszczam akcenty. To, co teraz napiszę, zamierzam powtórzyć z grubsza dziś o 20.00 w TVP3 w programie 30 Minut.
Z jednej strony nielegalne transakcje walutowe, udział w aferze FOZZu, przemyt, wyłudzanie kredytów, defraudacja majątku fundacji; inwigilacja krajowych partii politycznych, wprowadzanie agentury do mediów, a nawet próby stworzenia stacji telewizyjnej. Z drugiej - brak sukcesów w tych dziedzinach, w których WSI działać powinny. Na to, jak się wydaje, komisja ma solidne dowody - i to chyba wystarczy, by rozwiązanie WSI uznać za słuszne, a raport za potrzebny.
Ale raport nie próbuje odpowiedzieć, po co WSI to wszystko robiły - tylko dla pieniędzy? - i z jakim skutkiem. Gdy np. Macierewicz mówi, że miały agentury we wszystkich głównych stacjach telewizyjnych, natychmiast zawisa pytanie: czy i jak to wpływało na treść programów telewizyjnych? Odpowiedzi brak.
Opozycja nie zostawiła na raporcie suchej nitki. Ale i rządzący wydają się nie być w pełni zadowoleni. IMHO publikacja raportu była przedwczesna, a takie słowa czołowych postaci koalicji rządzącej uważam za swoiste potwierdzenie tej tezy:
Lech Kaczyński: Raport nie oddaje całej prawdy. WSI miały wpływ istotniejszy, niż to wynika z raportu.
Przemysław Gosiewski: Raport zapoczątkuje proces ujawniania prawdy o działaniu służb specjalnych
Andrzej Lepper: Komisja Macierewicza działała "na chybcika" i nieprzemyślanie
Raport to prawie 400 stron. Ale gdziekolwiek zaczniesz lekturę, zaraz napotkasz wątpliwy fragment. Np. napiętnowanie z imienia i nazwiska dziennikarzy, którzy mieli być przez WSI inspirowani, ale nie widać dowodów, że wiedzieli, z kim rozmawiają. Oto cytaty - bez nazwisk dziennikarzy: ♣ Prowadzący sprawę zdecydowali się podstawić redaktorowi X oficera WSI, który miał mu podsuwać materiały źródłowe do artykułów. ♣ Major udzielił redaktorom Y i Z ściśle ukierunkowanych informacji o działaniach inwestorów na polskim rynku alkoholowym.
Gdyby raport był dziełem literackim lub publicystycznym, zamawiająca redakcja bez cienia wątpliwości odesłałaby go autorowi z adnotacją: napisać od nowa. Miałem nadzieję, że o niedoróbki zapytam Macierewicza na antenie. Niestety odmówił wyjaśniając, że nie odpowiada mu formuła naszego programu.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)