Brać polityczna pospołu zabiera się do pisania nowych kodeksów. Załapie się karny i cywilny, a może też rodzinny i drogowy. Na czele kroczy dumnie Lech Wałęsa, któremu najwyraźniej zbyt ciasno w ramach dzisiejszych regulacji prawnych.
Wałęsa legendą jest i będzie. Ani raport o WSI, ani Aleksander Szczygło tego nie zmienią. Nie widziałem dotąd papierka, który mógłby dowodzić, że Wałęsa zdradził. Tyle o skali makro. W skali mikro Lechu i niegdyś, i dziś lubi od czasu do czasu się wygłupić. Zwłaszcza, gdy ktoś mu dopiecze, o co nietrudno.
Były prezydent zapowiada właśnie pozew za raport. Przeciwko komu? Braciom Kaczyńskim. Biedny Jarosław na mocy ustawy musiał skierować do druku Monitor Polski z raportem opublikowanym przez Lecha, ale Wałęsa najwyraźniej zapowiada zbiorową odpowiedzialność bliźniaczą. To mała korekta we wstępie do kk.
Za co Wałęsa ma pozwać braci? Za niszczenie Solidarności i fałszywe oceny. W kk trzeba dodać kilka artykułów, a sale sądowe i więzienia zapełnią sprawozdawcy sportowi, którzy fałszywie ocenili, że Jelena Isinbajewa pobije w Bydgoszczy halowy rekord świata, oraz pogodynki zhańbione zapowiedzią deszczu, który nie spadł.
Wałęsa zamierza też pozwać ministra Szczygłę. Za co? Strach zgadywać, co wymyśli.
Jolanta Szczypińska i Karol Karski zamierzają z kolei pozwać Wałęsę za durnia. Wg posłanki Szczypińskiej Wałęsa tym słowem obraził prezydenta, a tym samym Polskę. Zasada Ludwika XIV - l’État c’est moi - bywała wprawdzie stosowana w procesach karnych w PRL, ale nie była wprost wpisana do kk. Błąd ten należy natychmiast naprawić, a dla spraw drobniejszych odpowiednio poprawić kc.
Ponieważ wstępne wypowiedzi wskazują, że chętnych do wytaczania spraw na tle raportu jest mnóstwo, można oczekiwać powołania komisji kodyfikacyjnej, która prawo karne i cywilne napisze od nowa. Mnie to wisi, bo sam mogę premierowi wytoczyć sprawę na podstawie prawa istniejącego. Jest wszak ewidentne, że nazywając mnie ministrem publicznie mnie znieważył.


Komentarze
Pokaż komentarze (38)