Jeśli nie straciłem poczucia czasu, nadchodzi sobotni wieczór i kolejny program 30 Minut. Reportaż montowany był od rana, a od godziny wiem nawet, co pokażemy. Ale już wczoraj poseł Janusz Zemke zapowiedział w TVN24, że nas za to zaskarży.
Jasnowidza w SLD bardziej przypomina posłanka Joanna Senyszyn, ale ja nie o tym. Ciekaw jestem, co Zemke chce zaskarżyć: informację, że w śledztwie nad zabójstwem ks. Jerzego Popiełuszki pojawić się miał wątek z nim związany, czy tę, iż pan poseł był w latach 80. sekretarzem KW PZPR w Bydgoszczy. Pod koniec nawet pierwszym.
Prowadzący swego czasu sprawę Popiełuszki prok. Andrzej Witkowski z lubelskiego IPN twierdzi, że Zemke domagał się ukarania szefa WUSW w Bydgoszczy, bo ten jakoby chciał dociekać prawdy. Nie mam podstaw, by wierzyć czy to w świetlaną, czy w szemraną przeszłoś posła. Mam zaś wątpliwość, czy teza jest realistyczna. Szef Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych był w Jaruzelskim PRL-u komendantem wojewódzkiej milicji i bezpieki w jednym. Jak dla mnie, to za mało, by próbował odegrać samodzielną rolę w śledztwie szczegółowo monitorowanym przez politbiuro Komitetu Centralnego PZPR. A jeśli nie próbował, nie byłoby za co go karać.
Ale może próbował, furda z tym. Żyjemy w czasach, w których w Polsce stawianie pytań o znaczenie jakiegoś faktu wywołuje groźby zaskarżenia, szufladkowanie na pro lub anty. Kto wspomni, że toczy się śledztwo w sprawie domniemanych nadużyć w warszawskim ośrodku sportu i rekreacji, ten chorobliwie nienawidzi PiSu, bo w mieście rządził wtedy Lech Kaczyński, a sportem miejskim - Tomasz Lipiec. Kto zaś napomknie, że HGW spóźniła się z oświadczeniem i straciła mandat prezydenta miasta, ten PiSmak i sługus władzy.
Ale poseł Zemke zasłużył na mą wdzięczność: na antenie TVN24 zaprosił widzów na nasz program. Prawidłowo podał godzinę, zapomniał tylko, że to TVP3, a nie TVP1. Panie Pośle, proszę na przyszłość się poprawić. Chętnie zaryzykuję kolejny proces.
PS. Zawieszam aktywność na ponad dobę. Lecę do telewizora, a prosto stamtąd jedziemy z moją K. na urodziny qmpeli do Katowic. Już się zaczynają, a my chcemy zdążyć, zanim wszyscy padną pod stołem. Wracamy w niedzielę wieczorem :)


Komentarze
Pokaż komentarze (14)