Jest nowy szef sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. wpisaniado konstytucji ochrony życia poczętego. Na przyspieszenie prac nalegał marszałek Sejmu Marek Jurek (PiS). Za hamulcową uznał dotychczasową szefową komisji Jadwigę Wiśniewską (PiS).
Posłanka odparła, że sprawa jest zbyt ważna, by debatować o niej w pośpiechu, np. nocą. Wczoraj o 21.00 przerwała dyskusję komisji i ogłosiła przerwę do dziś do 15.00. Wówczas obrady wznowiła, ale niewyraźnie. Posłowie jęli się spierać, czy to dalszy ciąg z wczoraj, czy nowe posiedzenie. Bo jeśli to drugie, trzeba przyjąć nowy porządek obrad. O treści jak każdy poprzedni, bo komisję powołano do pracy nad tym jednym projektem. Jedna z posłanek Platformy zgłosiła rewolucyjną propozycję: czyli kontynuujemy wczorajszą przerwę? Po godzinie Wiśniewska ucięła spór, uznała ponownie, że trwa wczorajsze posiedzenie, a za chwilę została odwołana z funkcji.
Tu zaczęły się schody. Nikt z PiSu nie chciał być nowym szefem. Padła kandydatura Andrzeja Mańki z LPR, który chciałby uchwalenia zmiany konstytucji już jutro. Ale oznajmił, że szefem komisji być nie może, bo naruszyłoby to uzgodnienia koalicyjne. Zgłosił za to Franciszka Stefaniuka (PSL). Nie sprecyzował, czy wybór posła opozycji coś naruszy. Komisja poparła Stefaniuka głosami 5:0 (jeden się wstrzymał).
Stefaniuk mocno chwycił za ster. Na trzy kwadranse wznowił dyskusję, ogłosił, że komisja poprosiła eksperta o posługę, a efekt będzie do wglądu wieczorem, i koło piątej ogłosił przerwę do jutra. Gdy komisja przyjmie sprawozdanie, możliwe będzie II czytanie na forum Sejmu, a potem czytanie III - czyli głosowanie.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)