Nawet sobie nie wyobrażacie, jakie to będą piękne wakacje. Siedzisz, bracie, na plaży pod Barceloną i bez ograniczeń rozmawiasz przez komórkę z żoną, którą zostawiłeś w Warszawie, bo twierdzisz, że ona źle znosi podróże. I nie bankrutujesz.
Urlop w Hiszpanii już od jakiejś dekady jest finansowo w zasięgu milionów Polaków. A roaming komórkowy? Drogi jak diabli, ale oto z odsieczą nadchodzi Bruksela. Komisja Europejska zapowiedziała, że projekt dyrektywy o maksymalnych stawkach będzie gotów może jeszcze przed wakacjami. A w następne wakacje może nawet zadziała.
Nie dajcie się nabrać jak na byle promocję w hipermarkecie. Ceny rozmów w roamingu GSM były zrazu absurdalnie wysokie. W Europie około 1998-1999 jęły jednak spadać z powodu dużej konkurencji. Właśnie wtedy, niestety, sprawę wzięła w łapki Bruksela.
Po kolejnych dwóch-trzech latach operatorzy zrozumieli, że prędzej czy później Unia im utrze nosa. Wiedzieli wszakże, że raczej później niż prędzej. By zarobić na poczet przyszłych strat, zaczęli ceny w roamingu podnosić. Wzrosły one odtąd średnio dwukrotnie! Także w Polsce operatorzy w 2005 wrzucili nowe stawki roamingu do nowych taryf. A któż kupując komórkę patrzy na cennik roamingu? Ba, kto patrzy na cennik rozmów? Wg badań, większość klientów kieruje się ceną... słuchawki.
Przyznaję: wzrost o 100% to mój szacunek. Może jest to 70, może 130%. Potrafię wszakże podać przykłady wzrostu cen o 4000%. Cztery tysiące! Ponad 40-krotnie! Był bowiem czas, gdy logując swoją Ideę w jednej z estońskich sieci można było dzwonić do Polski po 1.71 zł/min z taktowaniem co sekundę. 8 sekund starczy, by za 14 groszy rzucić: U nas pada, ale świetnie się bawimy, co u was? wszyscy zdrowi? To cześć! Dziś stawka to 5.50 zł/min, taktowanie co minutę, koszt - 5.50!
Unia rozważa maksymalne stawki rzędu 2 zł/min. Wspaniale. Gdy uda się to nakazać, pokonać protesty operatorów i zmusić wszytkich do zmiany taryf - ceny może wrócą do poziomu sprzed lat dziesięciu. Bruksela zapisze sobie plusik. Operatorzy znajdą inny sposób, by nas grabić, bo obecny ukaz UE zapewne nie dotknie stawek za internet w roamingu. Bruksela ocknie się po dwóch latach, ryknie donośnie i rozpocznie kolejny 15-letni proces sporządzania dyrektywy o stawce maksymalnej.


Komentarze
Pokaż komentarze (34)