A było tak pięknie... Salon24 raczkował. Czytywałem to i owo. Komentowałem to i owo. Salon się rozrastał, ale ja jakoś pozostawałem w kręgu tych samych blogów.
W zeszłym miesiącu odkryłem, że pojawiło się mnóstwo nowych ciekawych autorów. Zacząłem czytać - nie tylko to, co na pierwszej stronie, lecz wszystko, czego tytuł zdawał się zapowiadać emocje. A gdy czuję emocje, komentuję. A gdy komentuję, jestem ciekaw reakcji. A gdy się pojawiają, chciałbym i ja zaregować. Także po to, by nie wyjść na chama, który się wywyższa. Czerwony łatwo zarabia tu na taką opinię.
Niestety w obecnym stanie oprogramowania Salonu24 jest to niemal niemożliwe. Nie umiem, nie tracąc wielu godzin, sprawdzić kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu postów z każdego dnia. Wprowadzenie RSS dla komentarzy sprawy nie załatwi. Tu trzeba ułożenia komentarzy w strukturę drzewa, z threadami, i powiadamiania o pojawieniu się odpowiedzi na dany komentarz, lub o nowym komentarzu w danym threadzie.
Yankee, do [---], zrób coś! Bo wymiękam. I nie tylko o mnie tu chodzi, wierz mi!


Komentarze
Pokaż komentarze (35)