krzysztofmroczko krzysztofmroczko
434
BLOG

Socjalizm humanistyczny

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 1

 Nie tylko wśród przeciwników socjalizm postrzegany jest jako system silnego państwa, gdzie cele jednostki muszą ulec potrzebom społeczeństwa, gdzie wszyscy muszą poświęcać wiele dla wspólnego interesu. Podobnie jak w przypadku krytyki ekonomicznych teorii lewicy, wielu zdaje się zapominać o wielonurtowości, która od początku znamionowała całą lewicę. U swych źródeł socjalizm odwoływał się przecież do podstawowych wartości, takich jak wolność i równość, dziś uważanych za przyrodzone prawa człowieka nawet wśród liberalnych teoretyków. Dyskusje trwały właściwie do wybuchu II wojny światowej, i w tamtym okresie niezwykle żywotny był nurt określany socjalizmem humanistycznym. W naszym kraju ludzie związani z PPS stać do zbudowania społeczeństwa na podstawach uznania jednostki za nadrzędną wartość i cel działania politycznego i społecznego, a nie jego przedmiot. Ludzie tacy jak Jan Strzelecki, wybitny polski socjolog czy Stanisław Ossowski, twórca polskiej szkoły socjologii wyraźnie stwierdzali w swych pismach nadrzędną rolę jednostki w społeczeństwie i konieczność wyzwolenia z okowów zbiurokratyzowanego państwa. Jestem przekonany, że i dziś, zwłaszcza dziś, trzeba przywrócić socjalizmowi należne miejsce na mapie nie tylko dyskursu środowiska akademickiego, ale wprowadzić  te poglądy do szerokich mas społeczeństwa. Nie można dłużej, ponad dwie dekady po odzyskaniu wolności, ulegać nadal komunistycznej propagandzie i negować socjalizm jako zło. Odrzucanie to wynika z niewiedzy, z braku materiałów i braku rzetelnych opracowań, tak wśród historyków, jak i przedstawicieli innych nauk społecznych. 

Nie przeczę, wiele to pracy i wiele wysiłku. Wymaga wielu zmian, także wśród umysłów ludzi określających się jako lewicowi. Socjalizm dziś kojarzony jest z antyklerykalizmem, z poparciem dla środowisk LGBT, z uwielbieniem dla Che. W tym wypadku daje o sobie znać ignorancja środowiska lewicy, również wynikająca z przeszłości, z pomijania wartości humanistycznych socjalizmu i troski socjalistów o człowieka. Z braku wiedzy, pod naciskiem tak zwanej lewicy parlamentarnej, otumanieni przez propagande dawnych historyków i dzisiejszych autorytetów, skazani są na margines społeczeństwa, które chcą zmieniać. I stąd właśnie antyklerykalizm i mniejszości seksualne stały się synonimem lewicowości. A przecież żadna religia nie jest bliższa socjalizmowi niż chrześcijaństwo, trzeba to sobie nie tylko uzmysłowić, ale i zacząć postępować w kierunku zbliżenia. Mniejszości seksualne powinny zaś zacząć stosować się do swych własnych postulatów i pozostawić agresywną kampanię. Zarówno wiara, jak i preferencje seksualne powinny być rzeczą prywatną, a nie przedmiotem demonstracji swobodnych strojów i publicznego okazywania uczuć. Czy po takiej manifestacji więcej ludzi zaczyna być tolerancyjnych dla osób homoseksualnych? Przypuszczam, iż jest dokładnie na odwrót. A  z całą pewnością nie poprawia to sytuacji biednych, głodnych i bezdomnych. A poprawa statusu wykluczonych jest podobno najważniejszą sprawą lewicy. Jest?

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka