krzysztofmroczko krzysztofmroczko
55
BLOG

parafie kontra salony

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 1

 Po opublikowaniu apelu intelektualistów z Krytyki Politycznej przez GW w poniedziałkowym wydaniu już chyba nie można nic więcej dodać do debaty prezydenckiej i chyba nawet nie trzeba będzie. Już chyba każdy pojął, zrozumiał i się dowiedział prawdy. Prawdy już nawet nie o Jarosławie Kaczyńskim, ale prawdy o sobie samym, a to przecież najcenniejsza wiedza, bo tacy jesteśmy jak nas inni widzą. Jasny jest ten podział, ale zupełnie oderwany od rzeczywistości, od potrzeb i oczekiwań nie tylko rzeszy ludzi głosujących tak naprawdę nie za tym czy innym kandydatem, a za polityką silnego państwa, będącego istniejącym dowodem na obowiązywanie umowy społecznej, która gwarantuje pewne prawa obywatelom w zamian za mandat sprawowania władzy. Chęć wyboru konkretnego kandydata determinuje właśnie próba przywrócenia systemu demokracji przedstawicielskiej i odzyskania godności własnej obywateli. Taka jest przyczyna tak zwanego "sukcesu" lewicy i taka jest przyczyna większego zaufania ludzi o lewicowych poglądach do Jarosława Kaczyńskiego. Zaufania mimo wszystkich zastrzeżeń, mimo niektórych punktów programowych i nawet mimo antykomunistycznych wystąpień z przeszłości, które niesłusznie utożsamiały całość lewicy z postpezetpeerowskim aparatem skupionym w szeregach SLD. 

Zresztą, nawet nie mogą postąpić inaczej.  Prasa codzienna i telewizja już dawno przylepiły etykietki i rozdały role. Każdy tekst zamieszczony dla poparcia kandydata PO wyraźnie formułuje podział społeczeństwa, każdy autor nie zostawia cienia wątpliwości, za czyich rządów będzie żyło się lepiej. Nie przeszkadza to nikomu w głoszeniu poglądu, iż to pan Kaczyński jest odpowiedzialny za ciągłą nienawiść w społeczeństwie. Przyznaję, to on wyraził słowami ówczesny stan rzeczy, grając nieco pod "politykę gniewu". Od dłuższego jednak czasu zmienił się, i to raczej na długo, bo wie dobrze, że nie ma już powrotu do tej retoryki, nie w najbliższym czasie. Zresztą, jak uczy przykład Wałęsy czy Leppera, to broń jednorazowa, a miłość wyrastająca z gniewu bardzo szybko przeradza się w nienawiść. Niestety, zagubieni panowie z PO jeszcze o tym nie wiedzą, bo i skąd mają znać problemy zwykłych ludzi, skoro są partią młodych i przedsiębiorczych, których w naszym kraju nie ma w przeważającej większości. Podobnie odbieram peany pochwalne dla polityki PO wielu ludzi o znanych nazwiskach. Nie mam wątpliwości, że im na pewno będzie się żyło lepiej, że szczerze pragną utrzymania dotychczasowego stanu rzeczy, bo jest im po drodze z taką władzą. 

Wynika z tego dla lewicy jedna, ale bodaj najważniejsza nauka. Każda osoba o poglądach lewicowych musi sobie szczerze odpowiedzieć, jaki nurt popiera i z jakim się chce utożsamiać. Czy z tym parafialnym, zaściankowym i wręcz ciemnogrodzkim, który zajmuje się poprawą warunków pracy pracowników fizycznych, losem eksmitowanych na bruk i niedożywionych dzieci? A może bliższa jest takiej osobie postępowa europejskość, wszędzie doszukująca się zamachu na wolności seksualne i wyznaniowe, zagrożona zamykaniem modnych klubów i zakazami parad homoseksualnych? Test należy przeprowadzić w ciągu najbliższych 3 dni, bo wszystko rozegra się w już w najbliższą niedzielę.

 

 

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka