Trudne czasy dla lewicy - słychać zewsząd różne głosy. Zwolennicy udzielają rad, krytycy wskazują na porażkę socjalizmu realnego i wszyscy razem zgodnie uznają, że Lewica w obecnej sytuacji stanowi marginalną część nie tylko polskiej sceny politycznej, ale całego społeczeństwa.
Nie podlegające dyskusji bankructwo poprzedniego systemu i tryumf kapitalizmu bez wątpienia stanowią duże utrudnienie dla ludzi chcących przywołać dawne hasła. Wypaczone przez dziesięciolecia partyjnej nowomowy pojęcia „ludu”, „klasy pracującej” czy „robotników” budzą dziś najczęściej wesołość młodzieży, która zna owe czasy jedynie z kilku produkcji telewizyjnych i filmowych i wspomnień tej części opozycjonistów, którzy są nadal częścią establishmentu obecnego w mediach. Brak konstruktywnej syntezy tamtych czasów będzie za pewno nieprędko wypełniony, mimo pojawiania się tu i ówdzie publikacji próbujących rzetelnie spojrzeć na okres PRL.
Chciałbym jednak pisać o historii nieco starszej jeszcze, cofnąć się do ostatniej dekady wieku XIX, bo sytuacja obecna, zwłaszcza ta związana z globalnym dyktatem korporacyjnych potentatów, bardzo przypomina mi właśnie tamten okres w dziejach świata. Dzisiejsze zmiany (pod hasłem restrukturyzacji) w dziedzinie gospodarki nie odbiegają wcale daleko od czasów powszechnej industrializacji. Śmiem twierdzić, że rodzą przy tym te same problemy społeczne – giną zawody, ludzie emigrują za pracą na wielką skalę, następuje jednoczenie się wielkich koncernów w monopole i oligopole, w poszukiwaniu surowców i taniej siły roboczej firmy zmieniają swoje siedziby. To wszystko już było i im prędzej to sobie zdołamy uświadomić, tym prędzej zrozumiemy także naukę przeszłych pokoleń. Naukę, która doprowadziła do ucywilizowania dzikiego kapitalizmu, do stworzenia systemu ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych, do powszechnej edukacji i stworzenia kodeksów Pracy. Dziś, kiedy istnieje tak ogromna niepewność jutra, kiedy na nowo funkcjonuje mit przedsiębiorczości jako tego cudownego leku na poprawę własnej sytuacji materialnej, tym uważniej należy śledzić dokonania wielkich społeczników spośród inteligencji polskiej przełomu XIX i XX wieku, którzy nie tylko doprowadzili do niepodległości, ale przy tym realizowali program przemian społecznych i gospodarczych zgodnych z potrzebami budowy sprawiedliwego rozdziału dóbr. Faktem jest i to, że wiele z tych idei nie zostało zrealizowanych, ale z punktu widzenia dnia dzisiejszego i tak porównanie wypada mocno na niekorzyść naszych czasów.
Uważna lektura pism z tamtego okresu może też być pomocą w zrozumieniu tego, jak i po co działać, bo problemy dzisiejsze są niezwykle podobne. Dziś znowu aktualne stają się hasła ośmiogodzinnego dnia pracy, budowy tanich mieszkań komunalnych, kwestie nierównomiernego rozdziału dóbr. Jak przed stuleciem antagoniści wskazują, że istniejący porządek jest jedynym właściwym rozwiązaniem, że kapitalizm dowiódł swej siły i jakości.
Głosy przeciwne słyszane są rzadko. Mimo wszystko jednak coraz częściej i częściej je słychać, w coraz większej liczbie miejsc. Rozproszone dotąd jednostki i małe grupki zaczynają łączyć się, działać wspólnie i wspólnie tworzyć alternatywę dla obecnej rzeczywistości. Podobnie jak przed wiekiem rewolucjoniści odstąpili od terroru indywidualnego na rzecz edukacji i uświadamiania rzesz robotników i chłopów, dziś także wirtualne grupy zaczynają wychodzić na ulice, organizować protesty. Dziś, jak przed wiekiem, zastraszeni i rozproszeni ludzie zaczynają poznawać podobnie myślących i budować wspólnie nową jakość, tak w polityce, jak i w gospodarce czy oświacie lub sztuce.
Na pewno nie będzie łatwo, na pewno zmiany nie nastąpią szybko. Nie znaczy to jednak, ze należy zaprzestać prób. Chcę zwrócić uwagę, że i wówczas uważano kapitalizm za najlepszy system gospodarczy, że nie istniały prawa kobiet czy dzieci. Dziś sytuacja ta wydaje się nie do pomyślenia, przynajmniej na europejskim gruncie. I z tego właśnie płynie najważniejszy chyba wniosek – jedyną stałą w istnieniu ludzkości jest zmiana. Nic nie jest dane na zawsze. I dlatego właśnie warto.


Komentarze
Pokaż komentarze