krzysztofmroczko krzysztofmroczko
1198
BLOG

Chcemy być elitą!

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 35

 Bycie studentem nie jest obecnie zaszczytem. W wyniku reform systemu edukacji mamy prawie 2 miliony studentów, więcej niż dwukrotnie liczniejsze Niemcy i więcej niż duża Francja. Polacy w swojej masie ulegli całkowicie liberalnemu mirażowi sukcesu, którego namacalnym wyróżnikiem ma być dyplom wyższej uczelni. Na rosnące zapotrzebowanie błyskawicznie odpowiedzieli ludzie interesu, próbując zbić fortunę na ludzkiej naiwności.

Przed laty ukończenie studiów dawało możliwość awansu społecznego, gwarancję dobrze płatnej posady lub możliwość kontynuowania kariery naukowej. Dziś to tylko nic nieznaczący dokument, który po prostu należy posiadać, podobnie jak prawo jazdy (i samochód), markowe ciuchy czy cokolwiek innego, co aktualnie jest modne i pożądane w danej chwili.

Sektor szkolnictwa wyższego to obecnie jeden z gałęzi przemysłu, bodaj chyba największej linii produkcyjnej w naszym kraju.

Zwolennicy liberalizmu przekonują, że jedynym wyjściem jest komercjalizacja szkół wyższych. Nie zgadzam się z tą teorią. Mam przy tym niejasne wrażenie bycia oszukiwanym – najgłośniej o potrzebie płatnych studiów krzyczą ci, którzy za swoje dyplomy nie zapłacili ani grosza. Nie podcina się przecież gałęzi, na której się siedzi, tym bardziej, że miejsca na niej są ograniczone, a własne dzieci trzeba zaopatrzyć na przyszłość.

Rozwiązanie leży zaś w zasięgu ręki, jako niedochodowe są jednak skrupulatnie pomijane w wypowiedziach liberalnych publicystów i ekspertów. Wystarczy jedynie przywrócić egzaminy wstępne na wszystkie publiczne kierunki. Takie rozwiązanie ograniczy liczbę studentów, jednocześnie tworząc pierwszy stopień weryfikacji talentów i możliwości przyszłych elit. Wzrost ilości nie oznacza wzrostu jakości, o czym możemy przekonać się niemal codziennie.

Wśród powszechnych utyskiwań na poziom obecnych studentów i studentek brak jednak głosów rozsądku, które wskazywałyby nie tylko skutki, ale prawdziwe przyczyny sytuacji i drogę do zmian na lepsze. Nie zdarzyło mi się jeszcze usłyszeć lub przeczytać na przykład stwierdzenia obarczającego winą za złe przygotowanie młodzieży nowej matury i jej dramatycznie niskiego poziomu. Ani jeden głos nie mówi o tym, że likwidacja szkół zawodowych i technicznych, jaka miała przed kilku laty masową skalę, skazała wiele tysięcy uczniów na naukę w szkołach średnich ogólnokształcących, nie dając im żadnego wyboru. A przecież daleko nie każdy ma ambicje i możliwości do posiadania wyższego wykształcenia. O postępującym braku wykwalifikowanych kadr średniego szczebla czy choćby rzemieślników nie wspominając.

My, studenci polskich szkół wyższych, naprawdę chcemy wziąć udział w budowaniu przyszłości naszego kraju. Nie mamy jedynie takich możliwości. Jedyna droga biegnie przez podwyższenie standardów i zwiększenie nakładów na szkolnictwo na każdym jego poziomie. W przeciwnym razie czeka nas niewesoła przyszłość.

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka