krzysztofmroczko krzysztofmroczko
307
BLOG

Lewicowe media – tak, ale jak?

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 0

Już za kilka dni, bo 26 listopada we Wrocławiu debata programowa PPS. Jako coś w rodzaju wisienki na tym wspaniałym torcie mamy w planach dyskusję w ramach Społecznego Klubu Dyskusyjnego na temat „Media, polityka, lewica”. Jako, że raczej nie wezmę udziału w dyskusji, chciałbym już teraz wtrącić swoje trzy grosze.

Temat potraktowany tak szeroko, jak to tylko możliwe, można o nim długo. Jako że nie ma tu miejsca na rozwlekłe intelektualne wywody, których i tak nikt nie będzie w stanie przeczytać, potraktuję temat wybiórczo. Chciałbym skupić się na jednej, jedynej sprawie – dlaczego nie ma w Polsce lewicowych mediów?

Największą winę za ten stan rzeczy ponoszą ludzie lewicy. Od chwili upadku komunizmu właściwie roztrwoniono wszystko, co tylko można było – tytuły, wydawnictwa, dystrybucję. Co więcej, nie widać na horyzoncie nikogo, kto byłby w stanie cokolwiek zmienić. Nie ma na to woli żadnej z partii, tak przecież licznych po tej stronie spektrum. Nie ma woli samych działaczy, dziennikarzy, wydawców. Jest tylko narzekanie, że media mainstreamowe nie pokazują lewicowych polityków i nie publikują lewicowych dziennikarzy.

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Po pierwsze zrozumieć trzeba, że nikt nie da nam nic za darmo. Po prawej stronie sceny politycznej już dawno to zrozumieli i uparcie budują swoje media. Ponoszą porażki, ale się nie poddają. Ludzie lewicy poddali się już dawno, stwierdzając, że się nie da, że brak zapotrzebowania w społeczeństwie, że brak reklamodawców. Takim myśleniem utrwalamy tylko korzystny dla prawicy stan rzeczy. A że jednak można, dowiodła „Krytyka polityczna”.

Kolejną klęską jest obecność lewicy w internecie. To po prostu czarna rozpacz. Rozwiązania techniczne rodem z końcówki ostatniego stulecia, opracowanie graficzne na poziomie dzisiejszych gimnazjalistów. Nawet największy z lewicowych portali informacyjnych – lewica.pl – nie zmienił wyglądu od chwili powstania w 2001 roku. Ale co tu mówić o mediach, jak nawet tak ogromna partia jak SLD serwuje przekaz internetowy na poziomie znudzonych lekcjami nastolatków, tłumacząc przy tym, że robi to celowo, by dotrzeć do młodych. O innych partiach lewicowych w sieci trudno jest powiedzieć jakieś dobre słowo. Ich strony są nieprofesjonalne, ubogie w treści, odstraszające wyglądem. Jak w takim razie zachęcić ludzi by te strony odwiedzali? W mediach społecznościowych lewicowe partie i organizacje istnieją na marginesie. A przecież to darmowe narzędzia, więc odpada odwieczny argument o braku środków. W obliczu platform udostępniających zdjęcia i pliki video nieistotne też stają się argumenty o braku czasu czy umiejętności. Ponadto brak większej platformy blogerskiej w obliczu istnienia kilku prawicowych nie jest żadnym osiągnięciem. Jest oddawaniem inicjatywy w ręce drugiej strony w poczuciu zupełnej niemocy.

Najczęstszą wymówką jest brak środków. To prawda – wszystko kosztuje. Widziałem jednak rozkręcanie kilku inicjatyw lewicowych mediów. Cechą wspólną wszystkich tych projektów był kompletny brak wizji. Nie, nie brak wizji w kwestiach ideologicznych – tu wizji niekiedy było aż nadto. Mówię o wizji organizacyjnej, o sprawnie działającej machinie decyzyjnej, która będzie realizowała założony z góry plan rozwoju. Tego nie ma i, co gorsza, nie widać ludzi, którzy byliby jednocześnie zdolni i chętni do prowadzenia takiego projektu. A bez organizacji, która wprowadzi założenia ramowe trudno mówić o szansach powodzenia całego przedsięwzięcia. Nie buduje się domów bez planu.

Potrzebujemy zatem gruntownego przemyślenia całej kwestii. Należy zacząć od znalezienia ludzi, którzy będą w stanie zrealizować czysto administracyjne podstawy działania i konsekwentnie się ich trzymać. Tylko wówczas będziemy w stanie przełamać istniejący stan prawicowej dominacji medialnej. Nie będzie to zadanie łatwe, nie będzie też wykonane z dnia na dzień. Ale jest to zadanie wykonalne i, przede wszystkim, zadanie konieczne. W przeciwnym razie sytuacja lewicy będzie się tylko pogarszała.

 

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka