krzysztofmroczko krzysztofmroczko
575
BLOG

Człowiek podwójnie wyklęty

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 4

Dziś mija kolejna, 63 rocznica śmierci Kazimierza Pużaka. Przed wojną jeden z najważniejszych działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej, bojownik o niepodległość więziony przez carat. W czasie okupacji szef podziemnej PPS – WRN, jeden z politycznych przywódców Państwa Podziemnego. Kiedy przed Powstaniem Warszawskim zaproponowano mu wylot z kraju do Londynu, odmówił, na swoje miejsce wyznaczając Arciszewskiego. Uważał, że jego miejsce jest w Polsce. Skazany w procesie szesnastu, po odbyciu części kary został ułaskawiony i wrócił do Polski. Powtórnie uwięziony przez komunistyczne władze, zmarł w ciężkim więzieniu w Rawiczu.

Przez lata postać Pużaka istniała jedynie na obrzeżach i we wspomnieniach ludzi starszych. W oficjalnym obiegu PRL zakazana, bo przecież nie można przypominać kogoś, kto na rozprawie przed sądem wojskowym, skazującym go w 1948 roku na 10 lat więzienia odmawia zeznań, a będąc w więzieniu na wszelkie próby rozmów odpowiada: Z wami rozmawiał nie będę, o żadną łaskę prosił nie będę.

Dla komunistów był wrogiem największym. To bowiem między PPS a PPR toczyła się walka o rząd dusz klasy robotniczej. Nie bez przyczyny po kilkuletnich czystkach w szeregach PPS doszło do połączenia dwóch partii w PZPR. Pużak, odrzucający jakiekolwiek rozmowy i uznający nowe polskie władze za stalinowskie marionetki, musiał zniknąć z życia politycznego. Zbyt niebezpieczne było pozostawianie go na wolności. Stąd też kilkudziesięcioletnie milczenie.

Z drugiej strony Pużak był – a właściwie nadal jeszcze jest – niewygodny dla wielu dzisiejszych historyków. Skupionym na przypominaniu żołnierzach wyklętych, na wojennym i powojennym podziemiu traktowanym niezwykle wybiórczo na potrzeby politycznych rozgrywek, postać przewodniczącego Rady Jedności Narodowej – parlamentu Polski Podziemnej jest nadal niezbyt użyteczna. Socjalistom przecież nadal w Polsce odmawia się prawa do patriotyzmu. Każdy, kto ma wątpliwości, powinien spojrzeć na internetowe komentarze. Pojawiają się także dowody uznania, ale dużo rzadziej. Nadal rozumienie słowa socjalizm obowiązuje w sowieckim wydaniu.

Oczywiście, pojawiają się powoli sygnały zmian. Powstają pojedyncze artykuły, książki, sygnowane głównie przez IPN, zajmujące się tą tematyką polskiej historii. Część prawicy, głównie tej związanej z PiS, od czasu do czasu powtarza, że brakuje im lewicy w stylu przedwojennej PPS. Być może zatem przypadająca w tym roku 130 rocznica urodzin Kazimierza Pużaka jest dobrym momentem na to, by upomnieć się o jego większą obecność w świadomości historycznej Polaków. Na razie pozostaje Pużak człowiekiem podwójnie wyklętym – przez PRL i III RP.

 

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura